czwartek, 27 stycznia 2011

Przygotowania do wiosny





Zawsze podobały mi się tabliczki z nazwami roślin ogrodowych. A ,że jestem Zosia - samosia i lubię wszystko zrobić sama to sobie zrobiłam:-)
Pojechałam do sklepu i nabyłam takie małe cudo- piłkę dla hobbystów do wycinania w drewnie. Zrobiłam kilka ogrodowych tabliczek i piłka się rozpadła:-( niestety jej jakość jest równa jej cenie. Ale mój tato ma już pomysł jak ją naprawić :)))) ale jutrooooo:((( a ja chcę dzisiaj.
Energia mnie roznosi. Szyję, szlifuję i maluję.






 Przyniesona w zeszłym tygodniu forsycja dzisiaj zakwitła hip hip hura WIOSNA.Hiacynty pachną tak mocno, że muszę często otwierać okno.



 Znajoma robiąc porządki dała mi dziesięć pięknych serwetek, dwa urocze nożyki do smarowania pieczywa i śliczną starą, srebrną podkładkę. Podkładka była czarna ze starości. Znajoma spojrzała na mnie bardzo dziwnie , gdy zachwyciłam się tym kawałkiem złomu.


Wypolerowałam podkładkę i jest naprawdę śliczna. Od spodu ma niebieski filc ochronny , a na górze piękne zdobienia. Ja mam fajny przedmiot , a ona teraz żałuje. Ale już nie oddam , to mój złom.

Przemalowałam mojego koguta, bo był zbyt pstrokaty jak na mój gust. Myślę , że teraz wygląda bardziej dostojnie.


Pozdrawiam serdecznie wszystkie blogowiczki i życzę dużo wiosennej energii . A na koniec
moja kotka , telewizyjna maniaczka.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Hiacynty już zakwitły , a na dworze spadł śnieg.

Tak bardzo chcę aby już przyszła wiosna, że wszędzie ustawiam wiosenne kwiaty. Aby rozjaśnić wnętrze przemalowałam wszystkie znalezione "gdzieś" koszyki na biało.Wiosna będzie na białym tle.

Forsycja już czeka w flakoniku. Małe pączki mają już żółte końcówki, więc lada dzień zakwitnie. Hurra bo to prawdziwy symbol wiosny.




A tu mój ziołowy ogródek z lawendą i listkami laurowymi. Gdy zobaczyłam w sklepie lawendę w styczniu nie mogłam się powstrzymać i ją kupiłam. Wiosną przesadzę ją do ogrodu.

Hiacynty są już prawie wszędzie. Tutaj przemalowana na biało skrzynka od wina świetnie sprawdza się jako osłonka .A ,że bardzo podobają mi się różne napisy to napisałam na niej GARDEN. Wygląda zupełnie inaczej.


Jak napis podeschnie to przemaluję go czarną farbą akrylową. Narazie zrobiłam zdjęcie robocze.



Mój ziołowy ogródek rośnie jak szalony. Każdego dnia skubiemy z niego zieleninkę.



Avokadowe serce ma tyle witamin.


Lampka czerwonego wina do kolacji.

 KOLACJA PO TAJSKU
Ostatnio na kolację zrobiłam pstrągi z imbirem, trawą cytrynową i słodkimi ziemniakami. Do tego warzywa i dużo kolendry. Lekkie i bardzo zdrowe.



wtorek, 18 stycznia 2011

Czas na wiosnę

 Zegar tyka , a wiosna puka do drzwi. No może jeszcze jest w drodze ale ja już wprowadziłam ją do kuchni.
Posadzone jesienią korzenie pietruszki pięknie się rozrosły. Wysiałam już rzeżuchę. pięknie wzeszła.
Kiełki fasolki i rzodkiewki ładnie rosną. W szklarni przetrwała azjatycka sałata i małe buraczki. Skubałam już sobie małe listki do wiosennej sałatki. Piękne jest to , że moje nowalijki są zdrowe i smaczne. Nie mają konserwantów, bo sama je wyhodowałam.



Tak bardzo czekam na wiosnę, że w zeszłym tygodniu w napływie sił skopałam ogród warzywny.Wieczorami planuję wiosenne rozsady warzyw i kwiatów oraz mój wiejski ogród z daliami, malwami i słonecznikami. Będzie w nim wiejski płotek z dzbanami i doniczkami, mała pergola z groszkiem pnącym i maciejka.Ach gdzie ta wiosna. Ja chcę do ogrodu.

Miała baba koguta , a raczej dostała na urodziny.

Chcę pokazać Wam mój nowy, urodzinowy nabytek na werandę.Pan kogut we własnej osobie.

 Piękna pogoda wygoniła mnie z domu na taras. tam czekała już na mnie gorąca kawa z cynamonem- tak na wspomnienie zimy i piękny, czerwony tulipan - na początek wiosny. Staroświecki termosik świetnie się sprawdza w terenie.



 Wiosna już tuż, tuż. Tulipany, żonkile, hiacynty i pierwiosnki- to już wiosna:)))
Fajnie , że moje urodziny wypadają w styczniu , bo dostaję pierwsze wiosenne bukiety kwiatów.