sobota, 25 czerwca 2016

Nasz świat ma różne kolory.




Nasz dom jest rustykalny, ogród babciny, sielski i kolorowy. Zawsze mówię,że nasz dom i ogród są z sobą połączone. W domu mamy stare okna przez które wpada niezbyt dużo światła. Niestety taki urok. Ale okien i tak nie zamienię na inne. A mycie skrzynkowych okien też mogę traktować jak przyjemność;-). Ale nasze drewniane wnętrze ma ogromny plus, możemy tu przebierać w kolorach. Pasuje to wszystko, no może nie róż i turkus.I właśnie tak jak nasz ogród zmienia się każdego miesiąca , tak i nasz dom dopasowuję kolorem do otaczającej go natury. Teraz zieleń ma najpiękniejszy ,soczysty odcień. Kwitną maki. I właśnie dlatego nasz stół w altance ubrałam w zielonych kolorach.


Z ogródka zerwałam młode cebulki, w puszce posadziłam zioła. A obrączki do serwetek zrobiłam z puszek po koncentracie pomidorowym. Zaraz zobaczycie krótkie DIY jak to zrobiłam. 













W dzbanku zamiast kwiatów mamy koper. Jest taki piękny.



Zielone tkaniny pochodzą z ukochanego sklepu Dekoria.



No więc potrzebujemy...






Proste. A takie puszki można pomalować, owinąć tkaniną, nakleić muszelki, kamyki.



















Zmieniamy kolor i przenosimy się na werandę. Tu jest niebiesko. Postawiłam tu Bartka fotel. Nie miał stolika , więc w internecie kupiłam rolkę od kabla , pomalowałam na biało. A gwiazdka na oparciu fotela stała się inspiracją do zrobienia gwiazdki na stoliku. Do tego narzuta w gwiazdki oczywiście.



Tu zobaczcie krok po kroku jak prosto zrobić taką gwiazdkę.
















Fajnie wyszło , a młody był bardzo zadowolony. Do gwiazdki domalował co nieco ale na szczęście w niebieskich odcieniach, więc zostało. Trzeba wspierać kreatywność u dzieci.


Jesteśmy w niebieskościach , więc zobaczcie jakie zrobiłam podkładki pod talerze.  Trochę rustykalne, marynistyczne i eko. Szybkie w wykonaniu. Kiedyś zrobiłam nam taki dywanik do przedpokoju. Sprawdza się świetnie.
Do zrobienia podkładki potrzebujemy sznurek, klej na gorąco i trochę cierpliwości. 


Starałam się by klej był widoczny tylko z jednej strony. Pod spodem i tak go nie widać, a podkładka jest bardzo mocna i stabilna.















A niebieski konik morski to dzieło Marty z KLIK. Bardzo zdolna kobitka i uszyje wszystko, co tylko Wam się przyśni. O Marcie napiszę kolejnym razem, bo zrobiła dla mnie kilka letnich ozdób, oraz  które pokazuje jak je wykonać krok po kroku.






 Tak sobie pomyślałam,że dorzucę kilka marynistycznych fotek.













Ostatnio na instagramie pokazywałam fotki z tiramisu w słoiku Ball. Tak bardzo mi smakowało i tak bardzo lubię te zdjęcia ,że wrzucam na bloga. A tak przy okazji to znajdziecie mnie na instagramie jako katrindeco1. Będzie mi bardzo miło jak zaglądniecie na mój profil.







 











 A słoiczki Ball uwielbiam. Raz są w nim kwiaty, raz napój , czasami deser...











 No i trochę czerwonego koloru.






I tarta truskawkowa.


 

A jak tarta to z sosem truskawkowym. A jak sos, to trzeba zrobić zdjęcie. A jak zdjęcie to natychmiast pojawia się Bartek. I ma w ręce nasz stary telefon i fotografuje. Czasami potrafi zrobić 500 fotek, a Arek siedzi i to kasuje. Ale radość jest bezcenna. 

No i sobie chłopak układa do zdjęcia;-)))



Kochani ten mały ludzik to POKOYO i jest ukochaną zabawką Bartka. Nie ma ich już w sprzedaży. Jeżeliu macie gdzieś w dziecinnych pokojach zapomnianą zabawkę Pokoyo to piszcie proszę, chętnie odkupimy. Z góry dziękuję.


 





 I jeszcze lawendowe klimaty.  Pierniki od Magdy. Bardzkie pierniki w kolorach lawendy. Już wkrótce zobaczycie całą lawendową sesję , którą robiłam dla...
Będzie bardzo lawendowo...






Nasza Micia i leniwe popołudnie w ogrodzie...




 Narzuta w kolorach lawendy od Marty z KLIK, poduszki od Dekorii





A drabiny też nie mogło zabraknąć. Drabina pochodzi ze sklepu Regalia KLIK


Uwielbiam drabiny. Mam dwie i noszę je po całym ogrodzie.


A to zdjęcie robiłam miesiąc temu. Wtedy pięknie kwitł tamaryszek. Piękny, prawda?



Moje klimaty. Po prostu kocham stare drewno. Skrzynka od Regalii.



A po tym kolorowym zawrocie głowy, kilka spokojnych zdjęć w stylu retro.Tak się trochę pobawiłam w programie graficznym. 











Kochani bardzo, ale to bardzo dziękuję Wam za wszystkie komentarze. Nawet nie wiecie jak było mi miło czytać te wszystkie och i achy. A dostałam takiego powera ,że nawet nie macie pojęcia. Gdybym tylko mogła, zaprosiłabym Was wszystkich do ogrodu i ugościła po staropolsku ciachem i herbatką, sokiem z malin, kompotem z rabarbaru i wiśniową nalewką. 
Kochani miłego popołudnia. Uściski Kaśka