Dom pod brzozą

czwartek, 5 grudnia 2019

KALENDARZ ADWENTOWY 2019- DZIEŃ PIĄTY - CIASTECZKA ANYŻOWE CHRABELI


Dziś mam dla Was przepis na bardzo proste i szybkie ciasteczka. Tylko trzeba je zostawić na blaszce na kilka godzin by sobie poleżały w spokoju.
Nazywają się BADENER CHRABELI.

Powiem Wam, że są chrupiące i dość twarde pierwszego dnia. Przypominają anyżowe ciasteczka z dzieciństwa. Ale warte wypróbowania i powiem Wam ,że podbiły moje podniebienie;-)))
Bardzo uzależniają.







CIASTECZKA ANYŻOWE
250 g mąki
2 jajka
250 g cukru
łyżka sproszkowanego anyżu
skórka otarta z cytryny lub pomarańczy

Cukier i jajka utrzeć do białości, dodać przyprawy , skórkę i porcjami mąkę. 
Z ciasta zrobić wałeczki grubości palca , kroić na kawałki, formować półksiężyce, nadcinać nożem i układać na blaszce.
Suszyć kilka godzin na blaszce.
Piec 15 minut 1 190 stopni C.
Są super i polecam.
Przepis ze starej , niemieckiej książki kucharskiej.












 Jak zawsze dużo zdjęć;-))
















Życzę Wam smacznego.





A na kuchennych drzwiach zawisło drewniane serducho.  U nas sielsko. I tak lubię najbardziej.


A teraz kilka migawek z mojej łazienki.


Proste gałązki i szyszkowa girlanda na łazienkowej półeczce. To jedyne miejsce w naszym domu , które jest całe bardzo białe.

Siedziałam dziś w domu i nagle dzwoni kurier ,że ma paczkę . dziwne, bo jakoś nie spodziewałam się niczego.
Ale kurier dał mi paczkę, otwieram a tam prezent, zapakowany w biały papier i czerwona wstążeczka.
A w środku...
Koronkowe bombki od Moniki.....
Moniko dziękuję, dokładam do mojej kolekcji. Uwielbiam Twoje bombki i podziwiam za cierpliwość, piękne wzory i ogólnie za zdolności;-))



Ależ piękne. 







Powiesiłam kilka w łazience. Do tego świerkowa gałązka i jest pięknie.




 Na parapecie moje geranium, bombki i z boku moje awokado, którego na zdjęciu nie widać , bo awokado kiełkowało od czerwca i gdy już miało ok 5 cm , kot ugryzł mi czubek no i awokado ma małe listki i myśli czy ma rosnąć czy czekać do wiosny.







W łazience prawie nie ma zmian , Ci co znają bloga wiedzą jak powstawała łazienka.


Górna szafka od dziadków, babcia miała ją w dużym pokoju , a w szafeczkach trzymała leki.
Dolna szafka od byłej właścicielki, a umywalka z demobilu od znajomej.


Sofa z Ikea , którą Arek musiał zmniejszyć o 10 cm . Normalnie piłą odpiłował kawałki desek w środku.



Duży, emaliowany zegar i nasza galeria.




Mega wielka szyszka przywieziona z Francji.




Hortensje z ogrodu, a stary dzban i misa z targu, przemalowane farbą w sprayu wpasowały się do łazienki.



I jeszcze skarb , stara waga;-))



Zdjęcia mieszkańców;-))


A nad tronem ;-) półeczka .





Z drzwi od kredensu powstała ramka na zdjęcia synów.


I jeszcze lustro od cioci.


Drzwi świeżo po woskowaniu, Kleją się jeszcze i jutro muszę je dokończyć i najważniejsze kupić ładne śrubki do klamki.
Nasz dom to cała wielka historia, historia naszej rodziny , mieszkańców i same pamiątki. Tu czuję się dobrze i bezpiecznie, a gdy przez chwilę pomyślę by może zmienić coś, zrobić nowocześniej to za chwilę patrzę na wszystko z wielką miłości i nie chcę nic zmieniać. Serce by mi pękło , gdybym musiała coś wyrzucić z rodzinnych pamiątek;-))

A ja przy świeczkach, lampkach i gorącym kakao podgryzam ciasteczka;-)) i żegnam się z Wami do jutra.
Dobranoc kochani i bardzo dziękuję za komentarze;-))



środa, 4 grudnia 2019

KALENDARZ ADWENTOWY - DZIEŃ CZWARTY - MAKARONIKI CZEKOLADOWE


Dziś zaplanowałam sobie wielkie pieczenie. Upiekłam makaroniki czekoladowe, przełożyłam masą krówkową, upiekłam pierniczki, takie różne do dekorowania i do zawieszenia na kubeczek. W trakcie gotowałam galaretę . I tak gdy skończyłam robić galaretę, wyciągnęłam z piekarnika ostatnią blachę pierniczków, umyłam naczynia i otworzyłam laptopa by w trakcie gdy mikser miksuje następne składniki na pierniczki napisać nowy post....zgasło światło;-((( I plany w łeb.
Więc na laptopie z komórkowym internetem powstaje szybki post.
Co porabia nasz piernikowa Magda;-)


Wypieka szopki, domki z piernika i tysiące innych wzorów. Ja dostałam taką BABY JAGĘ z Jasiem i Małgosią. Piękny;-)))
Polecam;-))


A ja dziś serwuję makaroniki. Z masą krówkową. Pycha. 









CZEKOLADOWE MAKARONIKI

CIASTO:
125 g zmielonych migdałów
25 g  kakao ( prawdziwe, bez cukru!)
150 g cukru pudru
100 g białek ( dokładnie odważyć! to  ok 4 białka )
150 g drobnego cukru do wypieków

NADZIENIE:
100 g nugatu ewentualnie nutella, masa krówkowa.

1. Zmielone migdały, kakao i cukier puder zmiksować na drobny proszek.
2. 50 g białek ubić na bardzo sztywną pianę (dokładnie odmierzyć i  nie przebić!)
3. 50 ml wody zagotować z cukrem.
4. Do ubitej piany z białek wlewać bardzo powoli gorący syrop cukrowy i ubijać mikserem do czasu aż masa przestygnie.
5. Dodać pozostałe 50 g białek i ubijać dalej a następnie wsypywać partiami suche składniki ( wymieszane migdały, cukier i kakao).
6. Masę przełożyć do woreczka lub rękawa cukierniczego . Wyciskać małe porcje ciasta na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawić na 15 minut by podeschły.
7. Piec w nagrzanym do 140 stopni C piekarniku (góra _dół nie w termoobiegu).

Przełożyć masą. Pycha.
Trzeba tylko bardzo dokładnie odmierzyć składniki.





No to ja znikam a Wam życzę pięknego wieczoru i do jutra. Jutro będą pierniczki, a może i piernik;-))
Pa pa








KALENDARZ ADWENTOWY 2019- DZIEŃ PIĄTY - CIASTECZKA ANYŻOWE CHRABELI

Dziś mam dla Was przepis na bardzo proste i szybkie ciasteczka. Tylko trzeba je zostawić na blaszce na kilka godzin by sobie poleżały w...