piątek, 24 listopada 2017

GWIAZDKI CYNAMONOWE I SŁODKIE JABŁUSZKA



Obiecałam napisać słodki post na blogu i wiem ,że na niego czekacie. Narobiłam Wam ochoty na te cynamonowe gwiazdki...



Do kompletu z cynamonowymi gwiazdkami świetnie wpasowały się czerwone jabłuszka.
Wyglądają cudownie, a jak smakują ...


Dziś wystrojona w ukochany fartuszek z mojego babcinego sklepiku paradowałam po podwórku, a Arek robił mi zdjęcia. To był fajny dzień i oboje mieliśmy dużo fajnej zabawy;-)
Dziś wszystkie fotki są autorstwa Arka. Widać,że chłopak ma talent;-). No ....na wiek modelki i jej wygląd nie miał większego wpływu, ale na urocze jabłuszka już tak.








Dowód ,że są jadalne. Sama zjadłam 3 sztuki i powiem Wam szczerze ,że najlepsze są te zielone jabłuszka. 
 Są bardziej kwaskowate, chrupiące i ładniej wyglądają przez kontrast zielonego i czerwonego.













CZERWONE JABŁUSZKA

1 MIARKA WODY
1 MIARKA SYROPU KUKURYDZIANEGO
2 MIARKI CUKRU
BARWNIK CZERWONY W ŻELU

( moją miarką była 1/4 Cup i wystarczyło na 3 jabłuszka.

Dodatkowo jabłuszka, najlepiej zielone, patyczki .

Wszystkie składniki gotujemy do momentu gdy termometr cukierniczy osiągnie temp 300F hard crack. Niestety mój nowiutki termometr pękł w transporcie i musiałam robić na oko. Pierwsza wersja była zbyt krótko gotowana i trochę się ciągnęła, druga była bardzo gęsta i jabłuszka wyszły piękne i chrupiące.
Gdy masa cukrowa osiągnie odpowiednią tempoeraturę maczamy nasze jabłuszka i odkładamy na papier do pieczenia.
Stygną bardzo szybko i natychmiast mamy efekt schrupiącej glazury.

Są pyszne i piękne.










A oto obiecane przepisy na gwiazdki cynamonowe.





GWIAZDKI CYNAMONOWE

SKŁADNIKI NA 45 SZTUK:
4 BIAŁKA
SZCZYPTA SOLI
300 G DROBNEGO CUKRU
2 ŁYŻECZKI SOKU Z CYTRYNY
2 ŁYŻECZKI CYNAMONU
350 G ZMIELONYCH MIGDAŁÓW ( RAZEM ZE SKÓRKĄ)
50 G DROBNO POSIEKANYCH MIGDAÓW
TROCHĘ MIGDAŁÓW DO PODSYPANIA CIASTA

Białka ubić ze szczuptą soli na bardzo sztywną pianę. Partiami dodawać cukier i ubijać ,aż piana będzie gładka i błyszcząca. dodać sok z cytryny i jeszcze  chwilkę ubijać.
Z masy odłożyć 3- 4 łyżki , przełożyć do miseczki i schować do lodówki.
Do pozostałej piany dodać cynamon, zmielone i posiekane migdały. Zagnieść ciasto. Ciasto wyłożyć na wysypaną migdałami stolnicę i rozwałkować na grubość ok 6- 8 mm. Wycinać gwiazdki i układać na blaszce. Następnie wszystkie gwiazdki posmarować pianą z cukrem. Mi najlepiej wychodzi gdy nakładam masę nożem, ale piędzeli czy tubki też się sprawdzają.
Gdy udekorujemy już wszystkie gwiazdki, odkładamy na noc by podeschły. Rano suszymy w piekarniku nagrzanym do 120 C przez 25 min. Uwaga lepiej niższa temperatura i dłużej, bo gwiazdki powinny być śnieżnobiałe.

przepis pochodzi z magazynu Wohnen&Garten



Nawet piesek załapał się na kilka gwiazdek.



Z tego przepisu wyszły bialusieńkie i śliczne. 




Drugi przepis pochodzi z mojego bloga KLIK
Przepis znalazłam na stronie Dr Oetker. Gwiazdki są pyszne ale suche, bezowe. Zupełnie inne niż te wyżej, które są wilgotne. Lubię jedne i drugie;-) i obie wersje polecam z całego serca.



Przepis na cynamonowe gwiazdki i filmik znajdziecie na stronie dr,Oetker TU
Cynamonowe gwiazdki
Składniki:
3 białka
250 g cukru pudru
1 cukier waniliowy
3 krople olejku rumowego
1 łyżeczka cynamonu
400 g zmielonych migdałów ze skórką ( mogą być też orzechy)

Białka ubijamy na sztywną pianę, partiami dodajemy cukier puder. Z masy odejmujemy dwie czubate łyżki i przekładamy do miseczki- to będzie nasz lukier.
Do pozostałej masy dodajemy cukier waniliowy, zapach rumowy, cynamon i połowę migdałów.
Resztę migdałów wysypujemy na stolnicę, na to wykładamy naszą masę i zagniatamy tak by masa nie była klejąca. Ja wolę dodać więcej migdałów, wtedy lepiej wycina się gwiazdki. 
Na stronie dr. Oetkera jest napisane by wałkować na cukrze pudrze, ja szczerze wolę podsypać ciasto migdałami,
Zagniecione ciasto rozwałkować na grubość 1cm. Wycinać gwiazdki pamiętając by foremkę obsypywać za każdym razem mąką. Ciasto bardzo oblepia foremki.
Wycięte gwiazdki smarujemy pozostałym w miseczce lukrem.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 140 st C ( góra dół), termoobieg o 20 st C mniej, przez 25 minut.
Polecam przed pieczeniem wejść na podany link i oglądnąć filmik.


Rok temu napisałam posta , a w nim bardzo dużo świątecznych zdjęć, Tu link na bloga
KLIK. Jest tam kila fajnych i słodkich inspiracji .
Kochani życzę Wam pięknego wieczoru i bardzo słodkiego weekendu.
Uściski Kasia



czwartek, 16 listopada 2017

WARSZTATY ARTYSTYCZNE W KREDENSIE BABCI HELI



W sobotę 11 listopada nasz Kredens babci Heli pełny był gości, którzy przyjechali z całej Polski. Powodem tego zamieszania były Warsztaty artystyczne, które zorganizowaliśmy w naszym sklepiku.

Zapraszam na relację;-)
Powód całego zamieszania to ja....


Magdalena Topolanek z Bardzkie Pierniki Fabryka. Magda poprowadziła warsztaty zdobienia pierników.







Katarzyna Roszko z Roshco.pl. Kasia poprowadziła warsztaty artystyczne, na których można było uszyć śliczne świąteczne poduchy.



Matra Sidorowska z Galerii na Wodnej. Matra pokazała jak uszyć świąteczne dekoracje.




Mój mąż Arek fotografował i koordynował całe zajęcia. 



Syn Patryk pilnował by mnie zabrakło nam pysznej kawy i ciasta.


A moja mama w punkcie dowodzenia za ladą. To dzięki niej Wasze paczki są tak pięknie zapakowane. 


A całe zamieszanie było jeszcze bardziej zamieszane przez nasze maluchy. Czyli naszego Bartka i Jagódkę od Marty.






A tak prezentowała się nasza kredensowa kuchnia. Ta biała szafa jest z warsztatu od mojego dziadzia Wiesia. Pomalowana, dostała nowe życie. Cały remont naszego kredensowego mieszkania trwał tydzień z małym haczykiem. To była ciężka praca ale dzięki mojemu mężowi, synowi i rodzicom nie było by tu tak pięknie. DZIĘKUJĘ. Jak wyglądało mieszkanie i jak się zmieniło zobaczycie w oddzielnym poście.A teraz lecimy z fotkami....




Magda do swoich warsztatów wystroiła dziewczyny w piękne, firmowe fartuchy od Kasi Roszko z Roshco pl. Gości było tak dużo że nie jestem w stanie opisać kto i gdzie jest, ale tak w skrócie...Poniżej na zdjęciu od lewej Natalka z Waniliowy,Lawendowy,Biały  , ja- Kredensowa Kaśka, Magda z Bardzkie Pierniki Fabryka i Agnieszka z Gąska w domu.
Dziewczyny nie tylko pilnie dekorowały pierniki, ale też pomogły ogarnąć cały chaos po;-) Bardzo dziękuję;-)))))




Poniżej od lewej  nasza kochana Kasia z Roshco , której urocze torby i poduchy znajdziecie w naszym kredensie., mama Martynki z Lubię gary, Marta z Galerii na Wodnej z córeczką Jagódką, Martynka z Lubię Gary i ja.  




Widać uśmiechnięte buzie, i każdy bawił się świetnie. A w tajemnicy powiem Wam,że już dawno nie byłam tak wyściskana, wycałowana i wyklepana. To było naprawdę cudowne.







Gdy do sklepiku weszło 40 osób to z Magdą przeżyłyśmy szok. Ty Magda jak damy radę to ogarnąć???? Ty Kaśka nie wiem!!!! Improwizujemy. Rzuciłam hasło czujcie się jak u siebie w domu, a jak ktoś chce to zapraszamy na kawę i ciasto. I nagle zastała cisza. Myślę co się dzieje??? Lecę do kuchni a tam palca włożyć nie można 40 osób w kuchni ;-0 słucha jak Magda opowiada o piernikach. Uffff. Dzięki Magda i wtedy mój stres zszedł ze mnie i przyszedł czas na dobrą zabawę.


Na starej kuchni kaflowej Magda ułożyła pierniki. Pięknie im tutaj.


A same warsztaty piernikowe wyglądały tak...



Nasz Bartek grzecznie słuchał..















Martynka przygotowała się wyjątkowo starannie do warsztatów w kredensie. Jej paznokcie pomalowane były we wzory z kubeczków z naszego sklepiku. Już wiecie z jakim kubeczkiem wróciła do domu;-))







Tego pierniczenia nie było końca....


Na hasło Magdy ,że podaje przepis zrobiło się jeszcze większe zamieszanie;-)




Po zdjęciach widać że tu jakieś prezenty się spod lady rozdaje;-)))





Kasia szyła piękne poduchy i żartowała. Te piękne sowy to już wyższa szkoła jazdy ale jak ktoś chce to Kasia nauczy.


Te sowy mieszkają w naszym kredensie i można je zamawiać u nas lub u Kasi. Kilka sztuk już dziś znajdziecie  na stronie  naszego sklepiku. 


A na warsztatach tak oto powstawały świąteczne poduchy.




Dominika uszyła poduszkę z aplikacjami.



Zobaczcie ten błysk w oku. Teraz pewnie Dominika kupiła sobie maszynę do szycia i sama ozdabia swój dom;-)



Zadowolona Agnieszka z czerwoną poduchą. Czy Agnieszka też kupi maszynę?? Spytam;-)





Kasia od lewej też uszyła poduchę z aplikacją i pięknego i mocnego materiału. Teraz synowie Kasi mają po czym skakać;-). Pewnie też kupi maszynę;-)



Piękne poduchy powędrowały do nowych domów. Dziękujemy Kasiu za ten warsztat szyciowy;-)


Była też przerwa na ciasto i kawę.
Ja miałam chody u barmana;-)


A ciasta to były przepyszne....
Uczestniczki warsztatów przywiozły swoje domowe wypieki i to było takie cudowne i miłe.Ja oczywiście też upiekłam dwa ciasta i ugotowałam zupę z dyni, która stała sobie na piecu i każdy sobie dojadał.







Szyszki od Agnieszki podjadam codziennie. Są przepyszne. Bardzo dziękuję.

  


 


 
Bartek już bardzo zmęczony wtulił się do Natalki. Ale warsztaty trwają dalej.

Marta prowadziła warsztaty i fotografowała.



Takie piękne choinki wyszły spod igły.



Jagódka dzielnie pomaga mamie.



 



 

 


Skrzydełka od Marty są urocze. Zdobią nasz sklepik i są dostępne od ręki. Już wkrótce też na stronie internetowej.


A ja jestem przeeeeeszczęśliwa;-))), że Was poznałam


A tu uśmiechnięte twarzyczki....




 Od lewej Julia córka Magdy, której dziękujemy za piękny koncert. Kasia i Ewa.




Poniżej z Ulą i Justynką. Dziewczyny było cudownie Was poznać.








Nawet nasz burmistrz wpadł na kawę;-)


A Pan Waldek pięknie zaśpiewał.


Pamiątkowe fotki i zakupy w sklepiku.









Kochani bardzo dziękujemy za ten piękny czas. Zapraszamy częściej. Będą kolejne warsztaty . Damy znać .

Ściskamy Was










































































































KALENDARZ ADWENTOWY DZIEŃ DWUDZIESTY CZWARTY

 Wesołych świąt Bożego Narodzenia . Dziś życzenia bez przepisów. Ale powiem Wam, kto ma magnolię w ogrodzie to może uciąć gałązki i po d...