czwartek, 2 listopada 2017

Magiczne chwile w Domu pod brzozą i Bardzkie pierniki.


Witajcie w listopadzie. Pięknie zaczyna się ten miesiąc. Ciągle jeszcze mamy bardzo dużo z tej złotej jesieni. Po zmianie czasu wstaję wcześniej niż zwykle, a wieczorem zasypiam na stojąco. Nie lubię zmiany czasu ale doceniam długie wieczory.  Już po południu odpalam dużo świec i podziwiam. Zaparzam herbatę i piję z cytryną i goździkami. Miód mam zawsze pod ręką. A na słodko migdałki w karmelu z cynamonem i ...pierniczki.

Ostatnio wpada do mnie do sklepiku moja koleżanka Magda i mówi,że weźmie na chwilę trzy kubeczki bo zrobi mi fajne pierniczki. Ja oczywiście tłumaczę,że chcę te białe serduszka w koronkowe wzorki. Ale Magda i tak mnie nie słucha, porywa kubki i leci. 
Jeśli o mnie chodzi to moim faworytem numer jeden zawsze były te białe klasyczne...



A to nasze stare zdjęcie z naszym Bartkiem. Jeszcze malutki, a już wiedział co dobre;-)  ( kiedy on tak wyrósł????)


I po kilku dniach Magda wpada do mnie z pudełkiem pełnym pierników. I wiecie co .... to są najpiękniejsze pierniki jakie widziałam.


Piękne, ręcznie malowane i pasują do kubeczków z mojego sklepiku  http://kredens-babci-heli.pl/

Magda namalowała wzory z kubeczków od Green Gate. Normalnie duma mnie rozpiera jak patrzę na ulubiony kubeczek i mam pasujący pierniczek. Oczywiście musiała powstać bardzo szybka sesja zdjęciowa. Było ,już późne popołudnie, a mój stary dom niestety ma małe okna i jesienne popołudnia są w nim bardzo mroczne. A robienie zdjęć w kiepskich warunkach to niestety nie moje ulubione zadanie. Ale zrobiłam kilka zdjęć, wypiłam dwie kawy i jedną herbatkę oraz zjadłam pięknego pierniczka. Pyszne, ale szkoda jeść.



W tle nasza leniwa kotka, która kolorystycznie pasuje do zdjęcia.

























Z po niebieskiej kolekcji jest też kolorowa. Tym razem kawa karmelowa;-)


Trzeba mieś pewną rękę by namalować tak piękne kwiaty . Idealnie. I te kolory.






























Zrobiło się już naprawdę bardzo ciemno. Zapaliłam świece w salonie, w kominku delikatnie się pali. Aromatyczne herbatka i chwila luzu. 




Do szarej filiżanki, szare pierniczki. 






Takie chwile w domu przy kominku i świecach są dla mnie bezcenne. Doceniam to bardzo bo kolejne dni będą dla nas bardzo pracowite. 11 listopada zaplanowałam warsztaty artystyczne w naszym sklepiku. Warsztaty odbędą się na naszym sklepowym zapleczu i aby wszystko było tak jak zaplanowałam musimy jeszcze bardzo dużo zrobić. Nie będę Wam pisać co i ile bo i tak nie uwierzycie ale mam nadzieję , że damy radę i 11 spotkam się z Wami w naszym kredensie. Bardzo, ale to bardzo się cieszę i już żyję tym momentem;-)))





Warsztaty poprowadzi Magda od Bardzkich pierników - więc zobaczycie na żywo jej dzieła i sami zrobicie urocze, lukrowane pierniczki. Kasia z Roshco , którą znacie z pięknych toreb filcowych- poprowadzi Was krok po kroku jak uszyć śliczną skarpetę świąteczną. A Marta w Galerii na wodnej zdradzi sekrety świątecznych dekoracji.



 To moje zdolne koleżanki w naszym kredensie.










W ciepłe dni przed sklepikiem wygrzewają się sowy i koty od Kasi. A do kawy częstujemy naszych klientów pysznymi katarzynkami od Magdy.



Ale chcę Wam jeszcze coś pokazać.






Tu kadry z programu Maja w ogrodzie , a w nim my i nasz ogród. Tu link do odcinka
 To dla nas wspaniała pamiątka i wielka przygoda.



. Obecnie nasz ogród jest bardzo jesienny . Zobaczcie jak pięknie prezentują się dorodne dynie, jak pięknie kwitną ostatnie kwiaty.












A w najnowszym numerze Mojego mieszkania też nas zobaczycie ;-)



I jeszcze w Niemieckiej gazecie ;-) Landhaus  jest nasza sesja zdjęciowa z Magdą. Bardzo lubię tą gazetę i namiętnie od kilku lat zbieram wszystkie wydania. Mam już ich sporo i bardzo często do nich wracam.














Kochani żegnam się już z Wami . Mam nadzieję, że odwiedzicie nas na warsztatach lub w naszym kredensie, a może tylko na blogu bo to za daleko. Zapraszam wszystkich;-) do naszego pięknego Barda i na kawę w sklepiku. A ja już bardzo się cieszę na zimowe fotki i świąteczne sesje zdjęciowe. Bo nadchodzi ten magiczny czas i mogę już śmiało robić świąteczne zdjęcia. Co prawda w domu jeszcze za szybko ale mam wymówkę, bo w sklepiku już musi być bardzo świątecznie;-).
Pięknego listopada. 
Kasia 



16 komentarzy:

  1. Pierniki jak zwykle przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ty Kasiu masz w sobie pasji, podziwiam.
    Pierniczki są cudowne.
    Sama nie mam kominka, ale świece palą się w całym domu, uwielbiam takie jesienne wieczory.
    Program będzie świetną pamiątką. Ogród jest piękny i wymaga ogrom pracy. Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieustannie podziwiam i rozsadza mnie też "lokalna duma"...wreszcie ten cypelek na południu dzięki Waszym staraniom zostanie zauważony :)
    Pierniki cudowne!! jak zawsze...i Twoje zdjęcia dodają im odpowiedniego klimatu :)
    Nie mogę się doczekać odwiedzin w Twoim "Kredensie" :)
    Pozdrawiam ciepło.
    Ps. niemieckie pismo pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pełna podziwu, wspaniały naturalny klimat, uwielbiam i podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne pierniki, duże i naprawdę szkoda jeść :-) oglądałam, oglądałam, jakoś niedawno w tv leciało, Ty czy nie Ty a jednak Wy:-) piękny ogród, pełen skarbów a najslodszy ten co wie co dobre. Masz racje dzieci, kiedy one tak wyrosły :-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu świetnie się rozwijasz Ty i Wasz KREDENS :-) nowe pomysły, warsztaty to strzał w 10! A Magda to prawdziwa Artystka ! Pozdrawiam sprzed kominka :-) Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyrosłaś nam tu Kasiu na gwiazdę:))))właśnie jadłam śniadanie kiedy w tv leciała Maja z Tobą w roli głównej:)))bardzo miło się Was oglądało:))
    Pierniczki cudne:)ja też chcę takie:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogród bajkowy :)Pani Kasiu,zachęcam do zmiany fryzury: jest Pani delikatną kobietą, a te smoliste strąki wyglądają jak upiorna peruka :( brąz kasztanowy jakiś proszę spróbować i trochę skrócić włosy :) polecam zmianę - pippi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje zdjęcia są cudne :) chętnie wybrałabym się na takie warsztaty ale są bardzo daleko. Bardzo chętnie bym odwiedziła Twój sklepik, może kiedyś będzie mi po drodze :) a Twój ogród pokazany w programie z całkiem innej perspektywy wyglądał cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu gratuluję jesiennego ogrodu, a także przygody z Mają. Super u Ciebie. Te pierniki coraz piękniejsze, aż szkoda je jeść.Pani Magda bardzo zdolna i utalentowana. Bardzo lubię Was odwiedzać i spacerować po Waszym ogrodzie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierniki są cudowne i takie duże, a pani Magdalena jest bardzo zdolną osobą. Piękny masz ogród :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne pierniczki,piękne zdjęcia:))Program oglądałam i od razu Was poznałam:)))Fajnie było Was nie tylko widzieć,ale wreszcie usłyszeć.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany! Taki pierniczek to istne dzieło sztuki! Aż szkoda byłoby mi zjeść ;). Ach, wszystko tu u Ciebie Kasiu takie śliczne, klimatyczne, magiczne... i faktycznie w powietrzu czuć już Święta :)! I choć sama też już o Świętach myślę, to cieszę się urokami jesieni, która myślę, że w tym roku jest dla nas całkiem łaskawa (przynajmniej u mnie nad morzem :)- nawet sztormy są malowniczym widowiskiem! ).
    Pozdrawiam cieplutko!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu gdzieś mi uciekł link do Twojego bloga, dziś po długiej nieobecności jestem u Ciebie i od razu takie cuda :) :) ale masz zdolne koleżanki :) zazdroszczę, ale wiesz, tak pozytywnie, bez zawiści :) i pierniczki przepiękne... choć ja dziś na blogu napisałam, iż chcę czuć jeszcze jesień, cieszyć się dynią i spadającymi liśćmi :) ale przecież i jesień to czas korzennych wypieków, to nie tylko przywilej Bożego Narodzenia, ale całego zimnego sezonu :) lubię, gdy latem dom pachnie ciastem z truskawkami o tej porze roku wybieram cynamon, imbir i gałkę :)
    pozdrawiam cieplutko
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka