niedziela, 24 grudnia 2017

KALENDARZ ADWENTOWY DZIEŃ 24 CHAŁKA DO RYBY




Wesołych świąt kochani.

Dzień 24  prawie przed północą . Ostatni dzień kalendarza. Dałam radę. Ufffffff




Dziś chałka z przepisu mojej babci Heli. Zawsze gości na naszym świątecznym stole. Przepis napiszę jutro bo dziś już zwyczajnie nie mam na to siły.



Pyszna do ryby w galarecie, do pasztetu.







Choinka ubrana, obrus po babci wykrochmalony. Na stole talerze od babci i ryba na babcinym półmisku.





Jeszcze zawiesimy wianki . Te są piękne i mam je co roku Greendeco;-))






Na choince serduszka. Prosto i pięknie. Trzeba wyjść do ogrodu po coś zielonego.



Usiąść na werandzie i może tylko do zdjęcia ;-) ale zawsze to coś. Jutro posiedzę przy kawie i zetnę te ostatnie róże z ogrodu.


Ja biegam po ogrodzie a tu Mikołaj nas odwiedził;-)))))




A teraz życzę Wam pięknego wieczoru, a ja wpatruję się w świece. Wspominam bliskich, którzy zostali w sercu , cieszę się na wspólne , rodzinne chwile z najbliższymi. I wiem ,że warto walczyć o swoje szczęście. Mi się udało ;-))) i tego Wam życzę. Uściski Kasia


sobota, 23 grudnia 2017

KALENDARZ ADWENTOWY DZIEŃ 23 MAKOWIEC




Dobry wieczór.
Siedzę w kuchni i czekam ,aż ugotuje się wywar na karpia w galarecie. Dom przystrojony na święta . Wszędzie lampki, czerwienie i poduchy. Upiekłam makowca w ilości sztuk dwie. Pyszny. Testuję go właśnie do herbaty z miodem.
Przepis pochodzi ze strony Moje wypieki. Każdy z przepisów jest wspaniały , więc polecam wszystkie.



Powiem Wam,że przejechaliśmy dziś 600 km , upiekłam już dwa makowce, robię karpia i sałatkę i jeszcze to ciasto - pijana śliwka. Udekorowałam dom i jeszcze mieliśmy gości.
Jutro Wigilia. Bardzo czekam na każdą wigilię. Bartek jeszcze nie śpi. Siedzi pod choinką i podziwia. Czeka na prezenty. Kot leży pod choinką i też czeka. Kota ubraliśmy na próbę w mikołajowy szalik. Jutro zrobimy jej zdjęcia. Pięknie jej , śnieżynce w tym czerwonym szaliku. 

Dziś piszę bardzo późna ale piszę;-). Jeszcze jeden dzień i kalendarz będzie kompletny.
Zrobiłam sporo zdjęć z naszej kuchni. Jutro postaram się zrobić zdjęcia świątecznego domu w świetle dziennym.






Na stole świeży wianek , prosty z jabłkami i czerwoną świeczką.



Na kuchennym narożniku dużo poduch i piękne renifery od Natalki z bloga http://waniliowylawendowybialy.blogspot.com/  Natalko bardzo dziękuję za piękny prezent;-))




Na kuchennym parapecie zrobiło się zielono. A piękny sękacz to prezent od znajomych.


Na stole koronkowy obrus i domowe wypieki.








  Na szafce kuchennej też zielono. małe cyprysiki i hiacynt w białej koszulce.





W garnku wywar na karpia w galarecie.
Stary piekarnik od babci Heli odpalam tylko w Wigilię. Piekę w nim chałkę na święta.




Na stole leży makowiec. Piękny i nawet się nie rozwarstwia.





Bardzo lubię naszą kuchnię. Najbardziej ten wielki stół, narożnik i krzesła. To moje ulubione miejsce w domu.










Lubię rośliny i nawet w zimie mam parapetowy ogródek.





Sztuczne futerka dodają klimatu. Mięciutko i milutko.





Poduchy to Dekoria www.dekoria.pl. Piękne w takie urocze wzory. 



W puszkach mamy ciasteczka. To będą słodkie święta.



Trochę dekoracji.




Nasza sielska kuchnia.


Lodowy wianek od Greendeco ;-) Cudowny.


Pisząc bloga  , zrobiłam też tego karpia w galarecie. Już chłodzi się - na klatce schodowej. To taka dodatkowa lodówka. Kot śpi pod choinką więc karp jest bezpieczny.


Choinka prosta. Ilonka uszyła mi serduszka i tak mnie zauroczyły,że nie powiesiłam bombek. Lampki wiedziałam z Bartkiem, a choinkę w wielkim koszu ustawił Patryk. Kosz od mojego dziadzia Wiesia. Nosił w nim chleb z piekarni.
Zegar nasze dzieło. Kiedyś o nim opowiem.



Nie może zabraknąć Bardzkich Pierników;-) i herbatki z miodem.




Już przed północą. Miałam napisać szybki post o makowcu. Dałam radę. Tadammmm. Dobrej nocy i do zobaczenia jutro.
Zamykam kuchnię i życzę Wam kolorowych snów. A post będzie dla Was na śniadanie;-) Ale napisany 23 grudnia. Pa pa Kasia