Niby dopieszczony pokój, wszystko w wiejsko-sielskich klimatach tylko taki wielki szczegół w postaci telewizora umieszczonego na ścianie raził nas okropnie. Długo szukaliśmy inspiracji w internecie i nic ciekawego. Owszem do nowoczesnych wnętrz można dopasować fajne szafki na sprzęt telewizyjny ale już do wiejskiego domu nie ma nic ciekawego. Są fajne stare, drewniane szafy, które pomieszczą wszystkie potrzebne urządzenia ale do naszego pokoju już nic nie wcisnę. Stara szafa na porcelanę i stołowe koronki jest bardzo duża i dominuje w pokoju. Może stać tylko przy oknie. Pokój ma cztery drzwi, okno i wystającą podłogę z cegieł na której stoi piecyk koza. Całe szczęście, że wymyślono płaskie telewizory.
Ale wracając do tematu telewizora, najpierw pojawił się pomysł zabudowania telewizora w starą ramę od obrazu. Arek miał namalować obraz, który miał być rozwijany na zasadzie prostej rolety okiennej. Fajny pomysł tylko, że Arkowi jakoś nie spieszno do malowania obrazu ale uwierzcie mi ,że chłopak ma talent.
I jakoś tak spontanicznie pojawił się pomysł, by telewizor wisiał w oknie. W piwnicy mam okno z tzw. demobilu z Niemiec. Było ich 5 sztuk, z tego cztery zostały wstawione w dolnym mieszkaniu, a jedno stało sobie w piwnicy i było przeznaczone na klatkę schodową. Niby wszystko było już zaplanowane , aż tu nagle mój tata wynalazł u sąsiada stare okno.Pasowało idealnie. Było bardzo mocno nadgryzione zębem czasu. Oj to musiał być bardzo duży ząb. Brakowało w nim jednego okucia, była wielka dziura i nie można było go otworzyć.Ale było piękne. Oczami wyobraźni widzieliśmy nasz telewizor ukryty za tym oknem.
Z pozostałości starych belek Arek zrobił toporną ramę.
Nasza Lidzia dzielnie asystowała nam w pracy i obwąchiwała wszystkie stare belki.
Ciężka rama z belek zawisła na ścianie.
Ogromne gwoździe są dekoracją ale także trzymają całą konstrukcję.
Rama okienna jeszcze cała w olejnej farbie.
Łańcuchy mamy wszędzie.
Stare kółko znacie już z wcześniejszego posta.
W niej zostało osadzone stare okno w ramie. Trochę klejenia, szlifowania i woskowania, potem doszły łańcuchy , sznurek i koronki i tak oto powstał mebel ukrywający telewizor. Jest dokładnie taki jaki nam się wymarzył. Prosty, toporny i w naszych klimatach.
Nasza Lidzia dzielnie asystowała nam w pracy i obwąchiwała wszystkie stare belki.
Ciężka rama z belek zawisła na ścianie.
Ogromne gwoździe są dekoracją ale także trzymają całą konstrukcję.
Rama okienna jeszcze cała w olejnej farbie.
Łańcuchy mamy wszędzie.
Stare kółko znacie już z wcześniejszego posta.
W niej zostało osadzone stare okno w ramie. Trochę klejenia, szlifowania i woskowania, potem doszły łańcuchy , sznurek i koronki i tak oto powstał mebel ukrywający telewizor. Jest dokładnie taki jaki nam się wymarzył. Prosty, toporny i w naszych klimatach.
Siedząc sobie przy herbatce chętnie spoglądamy na niego. Jest bardzo wyjątkowy bo powstał od A do Z z naszego pomysłu.
Dziś mieliśmy niezły ubaw z naszych kotów , bo miały nam pozować do blogowych zdjęć i wsadziliśmy obie kotki do szafki na telewizor. Kotki całkiem dobrze się w niej czuły, a my zrobiliśmy ponad setkę ciekawych ujęć z kotami w roli głównej.
A tu jeszcze nowe przydasie , które wynalazłam u mojego dziadka w piwnicy.
A tu jeszcze nowe przydasie , które wynalazłam u mojego dziadka w piwnicy.