wtorek, 4 października 2011

Wrzosowisko i Maxowe trociny w ogrodzie

 Wczesną wiosną posadziłam w ogrodzie wrzosy. Przygotowałam odpowiednio ziemię, kupiłam szczepionkę do wrzosów. Ziemię obsypałam korą. Całe lato wraz z moją mamą podlewałam wrzosowisko. Dołożyłam kilka pieńków i oto efekty mojej pracy.
Wrzosy kwitną intensywnie. Przyciągają oko każdego przechodnia.
Kilka dni temu przywiozłam od znajomych z Niemiec Marii i Maxa kilka worków mielonego drewna. To właśnie mielone , jasne drewno wysypałam między wrzosami. Powstał fajny kontrast między świeżą zielenią wrzosowych gałązek, wrzosowego kwiecia i jasnego drewna.










Myślę,że powiedzenia "kto z kim przystaje takim się staje " ma coś w sobie. Arek zaraził się miłością do staroci , klamotów i innych dziwnych pomysłów. Teraz sam wozi w osobowym samochodzie worki z mielonymi trocinami . Dostał je od Maxa i Marii. Załadował do Mercedesa A klasy!!!!- po sam dach. Następnie przywiózł do mnie. Ja zapakowałam worki do Nissana kombi, potocznie zwanego nyską i przywiozłam do Polski. Oczywiście jako kolekcjonerka wszystkiego co może się jeszcze przydać , do Polski pojechałam autem zapakowanym po sam dach. Nawet coś tam widziałam we wstecznym lusterku.Hi hi
Moje wielkie worki z mielonym drewnem rozsypałam także pod tujowym żywopłotem. Wcześniej leżała tam kora.


Teraz jest fajnie i jakoś tak wszystko się rozświetliło.

 Ponoć borsuki w tym roku bardzo utyły, co oznacza ,że zbierają sadełko na długą i ostrą zimę. Skoro pan leśniczy tak powiada to coś w tym musi być. Szybko zamówiłam drewno na opał. Mam opałowe zapasy na dwie ostre zimy , więc jestem już spokojna. Zapasy w nagromadzonym sadełku widać też u mnie i u Arka. Hi hi Coś w tym jest. Dlatego przed okresem zimowym kiedy to zajada się człowiek chlebkiem ze smalcem i kiszonym ogórkiem z domowej spiżarni , postanowiliśmy zrobić sobie dietkę jogurtowo truskawkową. Do tego ruch na świeżym powietrzu i już człowiekowi lżej. A borsuki niech sobie dalej tyją.



3 komentarze:

  1. Bardzo ładne to Twoje wrzosowisko!!!Ja tez mam młode, bo robione ubiegłej jesieni!! Świetnie wygląda to mielone drewno!!
    A zapasy na zimę masz konkretne!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach jakie piękne wrzosowsko! Cudowne kolory i takie intensywne. Drobne drzewko bardzo ładnie kontrastuje z zielenią tuji, ślicznie to wszystko razem wygląda:)
    Pozdrawiam cieplutko, miłego popołudnia Ci życzę:)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka