sobota, 18 maja 2013

Ach te bzy ... pierwsze ciasto z rabarbarem i bratki



Ogród pachnie bzem. W tym roku zakwitł z podwójną siłą. Wczesną wiosną dostał sporą dawkę kompostu i teraz odwdzięczył się pięknym kwieciem.



W tak pięknej scenerii nic nie smakuje lepiej jak pierwsze ciasto z rabarbarem. Upiekłam je ze starego , niemieckiego przepisu i chyba było bardzo dobre bo szybko się skończyło.
W tle nowy nabytek- wiklinowa taca. Fajna na popołudniowe ciasto w ogrodzie.
 
 

Ostatnio dokupiłam  3 koronkowe świeczniki. i jeden z nich pełni funkcję flakonika.




 
 

Przyniesione z ogrodu tulipany otworzyły swoje kwiaty tak szybko, że musiały wrócić na werandę.


A oto tulipanowe migawki. Te kształty i kolory zawsze wprawiają mnie w zachwyt.

















Jesteśmy już w Niemczech w naszym małym mieszkanku z mini ogródkiem,  Nasz polski dom pod brzozą czeka na nasz przyjazd. Tym razem wrócimy z naszym maleństwem. Planowo mam jeszcze miesiąc do porodu ale doktor powiedział,że max dwa tygodnie. Jestem wielka jak balon ale to nie przeszkadza mi w pracy w ogrodzie. Robię te lekkie prace pielęgnacyjne. Dzięki temu ,że nie mogę wykonywać wszystkich prac w ogrodzie Arek musi mnie zastąpić. To bardzo miłe i widzę,że załapał ogrodowego bakcyla. Zna wiele
nazw kwiatów i jest ekspertem w przycinaniu i formowaniu.
Ogród pod brzozą dostał bardzo dużo kwiatów, nowy żwirek na drodze- którego było tak dużo,że Arek, Patryk i Waldek mieli pełne ręce roboty. Ale ogrodowa droga została wykonana w pełni profesjonalnie.
Najpierw rozłożyliśmy geowłókninę, na to specjalna podsypka- kliniec , która została bardzo dobrze ubita i dopiero na to żwirek. Ułożone po bokach drogi podkłady kolejowe nabrały świeżości po ich zaoliwieniu.
Placyk z otoczaków przy wejściu na werandę został przerobiony przez Arka. Teraz lepiej się po nim chodzi i jest bardzo ładnie i czysto.
Angielska rabatka została założona obok gołębnika i fotki pokarzę dopiero w pełnym kwitnieniu.
Byliśmy w domu przez dwa tygodnie i prawie nie zrobiliśmy zdjęć- bardzo szkoda :-(( ale warto było więcej czasu poświęcić na pracę niż na fotografię. Ogród to bardzo doceni.
Kupiłam papkę humusową z pojemnikiem zakładanym na węża ogrodowego i tym potraktowałam cały ogród.
Róże i hortensje zaskoczyły mnie tegorocznymi przyrostami. Zima była lekka , a rośliny dobrze zabezpieczone więc będą kwitły i kwitły. Clematisy też sporo urosły i pięknie obrosną bronowe podpory na ścianach.
Jak urodzi się synek to będę go nosiła po całym ogrodzie i będzie brał udział we wszystkich pracach ogrodowych. -kto wie może będzie z niego ogrodnik.
Mój starszy syn Patryk skończył 16 lat i ogrodnikiem raczej nie będzie ale za to idzie do szkoły gastronomicznej i już zaczyna przygodę z gotowaniem. Ostatnio ugotował pyszny obiad , a na nasz powrót szykuje kolację- niespodziankę.
A wracając do ogrodowych tematów - bratki w tysiącu kolorów i kompozycje w donicach.







































I na zakończenie ogród w Niemczech , którym się opiekuje od lat. Kiedyś napiszę o nim więcej ale dziś najpiękniejsze pnącze - ogromna glicynia mająca 35 lat. Zakwitła niesamowicie.






I na koniec ogrodniczka w 9 miesiącu ciąży hi hi
Pozdrawiam i do następnego posta.
Pa Pa



18 komentarzy:

  1. Ciasto z rabarbarem to największy rarytas wiosną! U mnie też znika tak szybko. Maj to niezwykły miesiąc- tyle zapachów i kwiatów. Pięknie wyglądasz i życzę żeby to faktycznie były dwa tygodnie. U mnie wszelkie znaki na ziemi i niebie przepowiadały poród wcześniej,a małej było w brzuchu bardzo dobrze... Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak kolorowo u Ciebie :D U mnie bez też pachnie za oknem intensywnie ah.... ten maj... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia! :)))
    Synek na pewno będzie zachwycony takim ogrodem!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny ogród ,glicynia fantastyczna.
    Mama wyglądasz cudownie, zdrówka i szczęśliwego rozwiązania.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak maj to miesiąc totalnego upojenia, zarówno zapachami bzu i konwalii, smakami pierwszych nowalijek i kolorami kwiatów:) No i ptaki tak cudnie śpiewają..Uwielbiam maj:) U Ciebie pięknie, te bzy są niesamowite.
    Ślicznie wygladasz, lubię kobiety w ciąży:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ bajecznie dziś u Ciebie :) Tyle pięknych kwiatów - ale najpiękniejszym jesteś Ty :):):):)
    Szczęśliwego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie u Ciebie, wprost jak w bajce i ta wariacja barw, a Ty wyglądasz ślicznie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko takie piękne:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Same piękności :) Ciasto bardzo apetyczne. Wyglądasz kwitnąco jak Twoje kwiatki - Życzę dużo zdrówka !

    OdpowiedzUsuń
  10. Bzy, bratki, tulipany i ... uwielbiam wszystkie kwiaty:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaale kwiatowo:) Strasznie fajnie a ogrdniczke pozdrawiam serdecznie)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie u Cioebie, kwiatowo i kolorowo czyli maj w pełni :) Świeczniki koronkowe cudne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak najwięcej spokojnych dni i teraz i po porodzie życzę! Kolorowych jak Twój ogród i ciepłych jak Ty
    Pozdrawiam
    Obecnie Pan P. jest właśnie w Niemczech
    tak to los nas Polaków rzuca i tu i tam ale to dobrze..mamy w końcu większe możliwości..
    Wszystkiego dobrego!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądasz tak pięknie, macierzyńsko. A jeszcze sił Ci nie brakuje na pielęgnowanie 'cudzych ' ogrodów ?
    Glicynia jak marzenie, niestety w moim leśnym ogrodzie nie chce rosnąć :-) Twoje zdjęcia przepiękne, nie wspomnę nic na temat świeczników... Ale ! Akurat koleżanka robiła podobne na wesele syna i dostanie mi się parę !!! Szczęśliwego rozwiązania i do miłego...

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądasz tak pięknie, macierzyńsko. A jeszcze sił Ci nie brakuje na pielęgnowanie 'cudzych ' ogrodów ?
    Glicynia jak marzenie, niestety w moim leśnym ogrodzie nie chce rosnąć :-) Twoje zdjęcia przepiękne, nie wspomnę nic na temat świeczników... Ale ! Akurat koleżanka robiła podobne na wesele syna i dostanie mi się parę !!! Szczęśliwego rozwiązania i do miłego...

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądasz wspaniaaaaaaaaaaaaaale! Trzymam kciuki za szczęśliwy finał. Pozdrawiam cię serdecznie Danka

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam ciepło, trafiłam do Ciebie przypadkowo... ale jestem pod wrażeniem. Rozkosznie u Ciebie:) Gratuluję bobaska, ja też niedawno urodziłam:) Więc jedziemy na tym samym wózku:)
    Piknik na zdjęciu jest wspaniały. Jakość fotek powala mnie! Zostaje na dłużę i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka