piątek, 3 kwietnia 2015

O ogrodowych zmaganiach, jarmarku, dekoracjach, wypiekach i wielkanocnych klimatach w domu pod brzozą


Kochani przed czytaniem tego posta musicie zrobić sobie duży kubek kawy lub herbaty i dobrze przemyśleć czy znajdziecie tyle czasu by dotrwać do końca:-) ???? Post mega długi o wszystkim, o wielkanocnych wypiekach, dekoracjach, ogrodowych zmianach i jarmarku w Łomnicy.
Zapraszam do nas.





Witam Was wiosennie. Duża, zielona balia z wiosennymi kwiatami w kolorze soczystej żółci.
Cebule posadziłam jesienią i wstawiłam do szklarni. Jaka była moja radość gdy po powrocie do domu w szklarni czekał na mnie taki prezent. 


Kwiaty przeniosłam do ogrodu i cieszą nasze oczy już drugi tydzień.




Dziś rano spadł śnieg i wiosenna dekoracja pokryła się białym puchem.





W ogrodzie królują bratki i stokrotki. Posadziłam je w różnych naczyniach i stoją dosłownie wszędzie.


Przed domem betonowo. Tu jest cała wystawa moich betonowych dekoracji. Jajka ułożyłam na zebranych pod brzozą gałązkach.








Kura to prezent od mojego taty. Mam ją z dziesięć lat i towarzyszy mi na każdą Wielkanoc.





 Gdy ja dekorowałam i pracowałam w ogrodzie , moje chłopaki ciężko pracowali przy drewnie na opał.


Arek, Waldek i Patryk rąbali drewno i układali pod ścianą . Arek w między czasie budował domek na drewno.


 



Całe drewno zostało pięknie ułożone. Tu wspaniale spisał się mój mąż.  Zobaczcie jak pięknie to poukładał i te koła.


Teraz zima nam nie straszna.



Te kiepskie zdjęcia robione są telefonem więc za jakość przepraszam , ale nie biegam z lustrzanką w czasie pracy.





Na dachu na papie, włókninie i kamieniach już wkrótce zrobi się zielono. Posadziliśmy tam dzikie wino, które kiedyś pięknie okryje dach.






Ach jak ja lubię takie detale;-)












 A jak my pracujemy młody zjeżdża na ślizgawce. Teraz ma swój plac zabaw, ale o tym za chwilkę.






Zapraszam na fotki z kiermaszu w Łomnicy.




Kasia z bloga klik sprzedawała swoje śliczne sowy, koty i filcowe torby. Cudne. Te wzory, kolory- bajka.





I trochę fotek innych wystawców.





































A teraz opowiem Wam jak powstają małe dzieła sztuki.

Magdy teściowa z wielką dokładnością i szczyptą miłości wycina różne kształty ciasteczek.


Po upieczeniu wyglądają tak.





Tu nasz Bartek - tester - sprawdza czy aby nie za słodkie. Cała garść mazurków trafia do buzi. Pyszne bo znikają natychmiast.


 I tu Magda , zdolna, cierpliwa z pewną ręką. Siedzi sobie spokojnie i maluje.


Tak popatrzyłam i pomyślałam,że to wcale nie jest takie trudne. W domu napiekłam ciasteczek, zrobiłam lukry i wyszłam z siebie bo nie takie. Ach Magda jak ja Ci tej pewnej ręki zazdroszczę.



Tak wyglądają gotowe mazurki. Cudne i perfekcyjne. A jakie smaczne;-)




 I jeszcze klimatyczne fotki z kiermaszu w Łomnicy.









A poniżej stoły nakryte przez Magdę. Skubana ta to ma talent. Piękne zobaczcie, może zainspirują Was na Wielkanoc.









 















Wracamy do nas. Będę pisała szybko i na temat bo Bartek zaczyna się wiercić w wózku i zaraz będzie po moim wolnym czasie.


 Fotki robiłam rano. Biegałam w piżamie po ogrodzie i pstrykałam. Czy to normalne by kobitka , której brakuje ciut do 40 stki biegała po ogrodzie w samej piżamie;-))





















A tak biegając znalazłam kawałek drewna i zrobię z niego świeczkę. Kiedy nie wiem ale zrobię i zobaczycie.


Mój ziołowy ogródek w wannie;-)










A tak wygląda nasz dom na święta. Bartek się obudził więc opisy skracam do minimum. A pracy przed świętami mam jeszcze ,że ho ho.

















Moje mazurki. Trochę koślawe ale własnoręcznie zrobione. Magda nie śmiej się.



Pisanki kupiła mi moja mama  na jarmarku. 














Babki upieczone.






Jajeczka w miseczkach na mchu.



Piórkowy wianek na kole ze styropianu. Kilka minut pracy i gotowe. Bardzo go lubię.







A tu przed drzwiami do mieszkania . Nasza klatka schodowa.



Wianek pamiętacie z poprzednich świąt ;-) jakoś całkiem dobrze wyglądał więc włożyłam w środek jajo i jest dekoracja hi hi wielo-świąteczna







Hortensje kupiła mi Magda. Śliczne, moje ulubione.






A w kuchni mini babeczki i baziowe dekoracje.







Na parapecie kuchennym żółto. Dzbanek od Magdy, ciastka moje.









 Forsycja na śniegu. Hi hi kwiecień plecień.
No i obiecane wysokie grządki. Tadam....

 


Następnym razem podam gdzie kupiłam skrzynie. Teraz fotki z komórki w czasie jak powstawał wysoki ogródek.


Skrzynki skręcamy ,poziomujemy i osadzamy na betonie.





Wnętrze wyścielamy folią z nyplami i mocujemy takerem.


Warstwami kładziemy gałęzie ( te z przyciętych drzewek i krzewów) , chwasty, trawę , liście , ja dałam jeszcze trociny.

Ubijamy, zasypujemy kompostem i ziemią ogrodową.


Sadzimy sałatę lub co tam chcemy. Ja mam jeden na sałatę , a drugi na truskawki.


Jak wszystko sobie gnije to wytwarza się ciepełko i roślinki mają eko podgrzewacz. Możemy też osłonić rośliny włókniną. Ja zostawiłam tak jak widzicie.



A różne pojemniki i haczyki potraktowałam czarną farbą. Tak w trakcie innych prac w ogrodzie.





Potem zawiesiliśmy na skrzyniach - teraz mam wszystko pod ręką.
Żywopłot i mata na płocie też nowe. 







A rano mój ogród tak wyglądał.





Otrzepałam konewkę, nabrałam wody, opłukałam sałatę i już wszystko ok;-)





Powstał też plac zabaw dla Bartka. Kosztem mojego ogródka warzywnego. Ale dzięki temu mam czas na ogród, a Bartek swoją ukochaną zjeżdżalnię i piracką flagę.



A plac zabaw przyjechał w elementach. Następnym razem podam co i gdzie kupiłam.
Wszystko rozłożyła mi solidna firma. Arek pomalował na stare.















 Kochani uciekam bo mam tyle pracy i dziecko i takie tam ,ale pojawię się jeszcze w święta z małą niespodzianką.


Kochani żegnam się z Wami. Życzę Wam zdrowych i rodzinnych świąt. Specjalnie dla Was kokoszki , które zrobiła dla mnie Atena z klik



18 komentarzy:

  1. Oj milo i bardzo pracowicie u ciebie. Dekoracje piekne, tradycyjne i dostojne. Uwielbiam takie jarmarki, szkoda ze w tym roku nie udalo mi sie zaliczyc zadnego. Zycze milych dalszych przygotowan i czekam na niespodzianke. pozdrawiam serdecznie.Wesolych Swiat

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie,pięknie,fantastycznie : ). A odpowiadając na Twoje pytanie czy to normalne żeby latać w piżamie po ogrodzie ? Tak,to jest normalne : ))). Wesołych świąt,chyba wielkanocnych : ).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotrwałam z przyjemnością do końca :) Spodobały mi się praktyczne zawieszki na skrzyniach :) Cieplutkich Świąt:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej, kiedy Ty to wszystko robisz ??? :) Jesteś niesamowita!
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słów brak....tyle poczynań jarmarkowych świątecznych i ogrodowych:) pracowita z Was rodzinka:) Wesołego Alleluja:)Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Ci,
    aby te święta wielkanocne wniosły do Twego serca
    wiosenną radość i świeżość,
    pogodę ducha, spokój,
    ciepło i nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obejrzałam wszystko! Istne szaleństwo ;))))))))))) Spokojnych i ciepłych Świąt Wielkiej Nocy! Radosnego Alleluja! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeglądnęłam wszystko dokładnie.i słów brak, jakie cuda.
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Z zachwytu dostałam oczopląsu. Życzę pogodnych, pełnych miłości, spędzonych w gronie bliskich Świąt Wielkanocnych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia :) Twoje mazurki wyszły super a dekoracje są niesamowite takie naturalne i urocze :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pieknie u was, te dekoracje swiateczne I klasa. skad macie te baziowe? sama robilas?
    jaki lukier robisz do ciasteczek ze tak pieknie sie trzyma?
    a na wysokie grzadki poprosze namiary bo to jest wlasnie to co potrzebuje a tu gdzie mieszkam pierunsko drogie. oj to beda truskawy latem, mniam.

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba muszę tu przyjść jeszcze raz ,bo tak wiele cudeńków pokazujesz,że nie da się tego ogarnąć za jednym czytaniem:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Obejrzałam wszystkie zdjęcia (super te koła i dekoracje z szyszek) i ... film " WNĘTRZARSKIE PODRÓŻE Green Canoe" ODCINEK 2.
    Pięknie u Was w domu. Cudne rzeczy robicie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile pięknych zdjęć! Z przyjemnością wszystkie obejrzałam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo serdecznie gratuluje filmu o Was. Że jesteście cudownymi ludźmi to już wiem od dawna, że ciężko pracujecie też, ale obejrzeć Was na żywo to dopiero frajda. Kasiu - Ty jesteś tak ciepłą, naturalną osobą, tak skromną i miłą i bardzo ładną - można Cię słuchać i patrzeć bez przerwy. Arku prawdziwy z Ciebie dżentelmen - grzeczny, miły facet a nie jakiś przekrzykujący żonę gwiazdor. Cudowna z Was para, piękny klimatyczny dom. Jeszcze raz gratuluję. ILA

    OdpowiedzUsuń
  16. Któżby nie dotrwał do końca, kiedy takie piękne zdjęcia nam serwujesz.
    pozdrawiam
    lena

    OdpowiedzUsuń
  17. Droga,Kasiu od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga.Przeczytalam go od konca do początku i od początku do końca.Co wieczór sprawdzam ,czy przypadkiem uda mi się przeczytać Twój nowy wpis,obejrzeć Wasze piękne zdjęcia.Dzisiaj na blogu green canoe obejrzałam film o Domu pod brzoza.Film jest króciutki ale pokazuje pięknie Wasz piękny Dom.Życzę Wam wszystkiego co Najlepsze.Sylwia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka