wtorek, 6 września 2016

7 ogrodów- witajcie w pięknej bajce

Witajcie w pięknej bajce o siedmiu ogrodach. Normalnie to powinnam zacząć za siedmioma górami, za siedmioma lasami mieszka Grażynka z siedmioma ogrodami. Grażynka to przemiła kobietka , która z mężem założyła piękne gospodarstwo agroturystyczne o uroczej nazwie 7 OGRODÓW tu jest link do strony internetowej klik


Chyba wiosną w programie Maja w ogrodzie zobaczyłam właśnie ten odcinek o 7 ogrodach. Byłam tak zachwycona ,że naprawdę przez tydzień ciągle myślałam o tej energicznej kobiecie i tych bajkowych ogrodach. Sielskich, pełnych kwiatów, starych przedmiotów i pięknych budowli. I właśnie wracając z wakacji padło hasło : jedziemy do 7 ogrodów:-)) Jaka była moja radość gdy Grażynka znalazła nam miejsce noclegowe w wieży krawca. Wow. Zobaczę to miejsce na własne oczy. Cieszyłam się jak małe dziecko.


No i jesteśmy na miejscu. Szukamy, nie ma, to coś innego..., jedziemy dalej, moje oczy błyszczą bo po lewej stronie drogi widzę piękny mur ze starej cegły. To tu , to tu pokazuję palcem. Wjeżdżamy na podwórko. Bartek woła : mama gęsi, gęsi.  Po podwórku paraduje kogucik z maleńką kurką. gęsi spacerują i bacznie obserwują nas- intruzów. Szczęka opada mi z zachwytu. Rozglądam się dookoła. To moje klimaty. Wow. Ale fajne miejsce. 


Witamy się z właścicielką. Przemiła pani . Pokazuje wieże krawca i gdzieś biegnie. Z daleka woła,że obiad o 4 jak syn wróci z nad  jeziora. Idziemy zwiedzać. Podziwiam każdy detal. Im dalej tym piękniej. Zachwycam się każdym płotkiem, drzewkiem, kwiatkiem, domkiem. Spotykamy przemiłego pana, o ciepłym głosie. To właściciel. Proponuje nam spacer w kierunku stawu. Mówi ,że możemy łowić ryby. 
Spacerujemy dalej i dalej. Ogród nie ma końca. Gdy myślę,że to już koniec, za drzewami ukazuje się kolejna budowla, kolejny ogrodowy pokój. Piękny mostek z kamieni wzrusza mnie tak bardzo,że przysiadam na chwilkę. Mówię do Arka - ale tu pięknie. On kiwa twierdząco głową. 




Zobacz , jak pięknie odbija się niebo w tym dużym stawie. Arek wyciąga aparat i robi kolejne fotki. 
Wracamy do naszej wieży. Patryk podziwia barany i śmieje się z odgłosów jakie wydają. Bartek chce do gęsi. My głodni idziemy do Pani Grażynki. Gości nas po królewsku i tu się zaczyna opowieść. O nas, o nich i o życiu. Gadamy jak starzy znajomi. Mijają dwie godziny , a my chcemy iść nad duży staw. Dostajemy wytyczne i ruszamy polną drogą. Trochę trzeba iść ale warto. Piękny staw, cudowna woda. Czas szybko płynie i zaczyna się ściemniać. Ja cykor ( czytaj człowiek strachliwy w ciemnym lesie;-)) chcę do do domu. Nadajemy odpowiednie tempo i po piaszczystej drodze pchamy wózek z Bartkiem. Spalamy ostro kalorie po sytym obiedzie. Gdy wracamy do wieży jest już ciemno. Patrzę na telefon- zero zasięgu. Nie mogę odebrać poczty, zadzwonić. Trochę się zmartwiłam. Ale już następnego dnia doceniam spokój jaki daje brak telefonu. Po prostu spokój. Odruchowo łapię za telefon i z uśmiechem chowam do kieszeni. Choć szczerze to są miejsca i momenty ,że mamy sieć, ale to i tak nie jest ważne w tym miejscu. Wypoczywamy.  



Śpimy w pięknym domku. Rano wnuk Grażynki pyta czy ja jestem księżniczką , bo mieszkamy w wieży. ;-)))) Śmieję się do niego i mówię, tak oczywiście , jestem księżniczką, tylko taką bez papierów. Hi hi
Rano Grażynka ściska nas serdecznie i gratuluje pomysłów w naszym domu. Rano czytała mojego bloga.
Przy śniadaniu gadamy i gadamy. I nie trzeba było nas namawiać na kolejną noc. Zostajemy jeszcze jedną noc. Hura. To może się do czegoś przydamy- proponuję. Dostajemy bojowe zadania . Ja maluję kredens, Arek fuguje ścianę ze starej cegły. Śmieję się do właścicieli,że skręca mnie z zazdrości. Tak tam pięknie. Patryk też ma zadanie. Wieczorem ma zrobić dla wszystkich drinki. Czuje się doceniony. A Bartek za tymi gąskami. I te barany i kotki i pieski. A ja co chwilę biegnę z aparatem. Gdzieś tam w ogrodzie spotykam Arka- też z aparatem. Podziwiamy i pstrykamy na dwa aparaty. Podpatrujemy. Ale tu fajnie. 
Kochani, nie będę się rozpisywała, ale z ręką na sercu mogę powiedzieć,że sielskość dla mnie to właśnie 7 ogrodów. Kto ma okazję - niech rusza śmiało. Będę polecała wszem i wobec bo warto. Kto chce do ogrodów to dobrze trafił. Kto na ryby - tym bardziej. Kto chce smacznie zjeść no to strzał w dziesiątkę. A może warsztaty artystyczne. Świetny pomysł. A jak macie male lub duże dzieci - to naprawdę będą zadowolone. A może planujecie ślub- to idealne miejsce na zaślubiny , plenerową sesję w ogrodzie i szaloną zabawę do rana. 
Ale po co ja się tak rozpisuję. Zobaczcie sami. 
Poniżej dużoooo fotek. 





Zobaczcie ten wóz. Tam można posiedzieć i wpatrywać się w szumiące trzciny.


A płotki- urocze.


Jest też wiatrak. 


To domek rybaka. Tu chcę następnym razem;-) Rano wypiję kawę na tym tarasiku. 



Te bramki z patyczków, winogron i dzikie wino.  Urocze .



Większość kwiatów przekwitła. Ale uwierzcie mi na słowo, w lecie będzie tu bajkowo i kolorowo. Widziałam co rośnie i w jakich ilościach. 



Piękna studnia, piękne rzeźby. 




Stara cegła i drewniana brama zapraszają do środka.



Drewniane koła- jak ja uwielbiam takie detale.




Drewniane rzeźby zapraszają do domu pod chmurką. To miejsce zachwyciło nas całą masą pomysłów. Trzeba mieć bardzo dużo fantazji, by stworzyć dom pod gołym niebem.




Zapraszamy do kuchni.





























No na takim łóżku to sny będą bardzo kolorowe.
















Hi hi fajny kibelek. A z muszli taki kwiatowy zapach. Świetna toaleta na świeżym powietrzu. 







Ach jakie to wszystko piękne.







Jest i dziecięce łóżeczko z kwiecistą pościelą .











Zobaczcie tą ścianę z cegły i kamieni polnych. Piękna. I ten pomysł. A co ułożone jest z kamieni?? 


Odpowiedź DRZEWO.
A poniżej wieża krawca. To tu spaliśmy. 




I cała ściana w budkach lęgowych. Tam siedzą wróble.  Też chcę taką. Tylko tych ścian nie mam zbyt wiele.





A zielony domek to ...domek myśliwego.







Jest nawet wrotycz pospolity. Dobry do herbatki.








A jarzębina dorodna. Oj ptaki będą maiły co jeść.


















To ten mostek. Cudownnnyyyyy Szkoda,że nie w moim ogrodzie. 


A te ścianki z cegły. Piękne. Te stare okna, dachówki , gąsiory. Dzbany z kwiatami. Zachwytu nie ma końca.












A to królestwo zwierząt. Chyba tu rządzi kogut;-)







Piękne schody.














A to miejsce dla zakochanych. Jak ślub to tylko tu. Pięknie i romantycznie. Tu kwitną białe kwiaty. 







Jesteśmy już w domu. Pełni energii po wakacjach, wypoczęci po morskich kąpielach i plażowym leniuchowaniu. Wpadamy na chwilę do domu. Gdzie nas znajdziecie. Najczęściej w ogrodzie. Zresztą kierunek wskazuje szyld na zdjęciu poniżej.


Bardzo dziękuję za każdy komentarz. Życzę Wam dużo słońca, ładujcie akumulatory na zimę. A jesień ponoć ma być wyjątkowo piękna. 
Uściski 
Kaśka




13 komentarzy:

  1. Ok do trzech razy sztuka - dwa poprzednie komentarze się nie ukazaly.
    A wiec: moje ulubione miejsce na świecie , najprzesympatyczniejsi właściciele 7 Ogrodów Grażynka i Zdzisiu . Również jestem księżniczka �� - zawsze wybieram Wieżę Krawca. Polecam !!!
    Twojego bloga czytam od deski do deski - mój niestety "stanął w miejscu" bo jak tu pisać , gdy tyle inspirujących wokół.
    Pozdrawiam
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne zdjęcia , jestem pod ogromnym wrażeniem . Zapraszam do mnie https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie magiczne miejsce :) Świetne zdjęcia , jestem zauroczona . Cudny klimat , do każdego zdjęcia wzdychałam , można powiedzieć raj na ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ miejsce magiczne! Nie wiadomo który zakątek jest naj bo każdy czaruje oczy! Wybiorę się tam! Pozdrawiam Dora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie Ale u Ciebie bardziej mi się podoba. Mimo wszystko więcej inspiracji. Pozdrawiam bardzo gorąco Do zobaczenia. Do następnego razu. Asia

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna fotogaleria. Miejsce przeurocze.|Bajka!!! Domek rybaka przyciągnął moje spojrzenie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne widoki, piękne zdjęcia, sama chętnie bym się tam znalazła
    pozdrawiam
    lena

    OdpowiedzUsuń
  8. Bajkowe. Bardzo sympatyczne miejsce.
    Kasiu, czy to Twoje jesienne dekoracje w nowym "sielskim życiu" w Twojej chatce? I bardzkie pierniki p.Magdy?
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Bajkowe. Bardzo sympatyczne miejsce.
    Kasiu, czy to Twoje jesienne dekoracje w nowym "sielskim życiu" w Twojej chatce? I bardzkie pierniki p.Magdy?
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Przecudne miejsce ,wręcz magiczne! Widać,ze gospodarze wkładają całe swoje serce w to co stworzyli;zdjęcia cydne; pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Potwierdzam cudowni właściciele i magiczne miejsce jestem tam częstym gościem ponieważ mam tam działkę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bajecznie...Uwielbiam takie wycieczki :-) Dziękuję za poprowadzenie po tych pięknych zakątkach :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka