wtorek, 18 stycznia 2011

Miała baba koguta , a raczej dostała na urodziny.

Chcę pokazać Wam mój nowy, urodzinowy nabytek na werandę.Pan kogut we własnej osobie.

 Piękna pogoda wygoniła mnie z domu na taras. tam czekała już na mnie gorąca kawa z cynamonem- tak na wspomnienie zimy i piękny, czerwony tulipan - na początek wiosny. Staroświecki termosik świetnie się sprawdza w terenie.



 Wiosna już tuż, tuż. Tulipany, żonkile, hiacynty i pierwiosnki- to już wiosna:)))
Fajnie , że moje urodziny wypadają w styczniu , bo dostaję pierwsze wiosenne bukiety kwiatów.














1 komentarz:

  1. U Ciebie jest tak pięknie...pozwolisz, że się rozgoszczę i z ogromną przyjemnością będę do Ciebie zaglądać. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka