środa, 1 czerwca 2011

Truskawkowe dżemy na prezent i konfitura różana do pączków.

 Jutro rano lecę zwiedzać angielskie ogrody. Tam też odwiedzę znajomych, którym w prezencie przygotowałam dżemy truskawkowe z pomarańczami. Udekorowałam je po polsku. Szydełkowa serwetka, rafia i fotka na sianie. Sąsiad patrzył z politowaniem jak biegam na boso po deszczu, rozkładam słoje z dżemem w stajni i robię zdjęcia. Pogoda jakaś taka dziwna,że fotki wyszły takie nijakie. To mi się światło odbija, to złe kadrowanie, to jakoś nie tak. A może patrzę na te zdjęcia oczami Arka, który robił te fantastyczne zdjęcia z postu o zatrzymanych chwilach? Już teraz na blogu uśmiecham się do Niego serdecznie i proszę o profesjonalną sesję z przetworami:-). Arku ja robię przetwory ,  Ty zdjęcia , a potem razem testujemy smaki:-)


A ta smaczna truskawka rosła sobie nad jeziorem bodeńskim.
Tegoroczne dary natury przygotowane do przetworzenia.




Obskubalam całą jadalną różę cukrową i powstały pyszne konfitury różane. Oj będze dużo pączków z rózanym nadzieniem.




3 komentarze:

  1. Znajomi zapewne docenią ten jakże apetyczny prezent.
    Pozdrawiam i życzę wspaniałego zwiedzania.

    OdpowiedzUsuń
  2. To się napracowałaś apetycznie, pięknie wyglądają te słoiczki, a ich zawartość z pewnością "palce lizać". Nie ma to jak własne przetwory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Różana konfitura!
    Hmmmm uwielbiam.
    Czekam na relacje z ogrodów.
    Pozdrawiam ciepło
    Pat

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka