czwartek, 11 sierpnia 2011

Dopadło mnie natchnienie do zrobienia........

 Ten dzień był wyjątkowy. Od samego rana miałam świetny humor, potem miałam miły telefon i wreszcie zaświeciło słońce. Ogólnie to mam już luzy przed wyjazdem do Polski więc zerwałam się na zakupy. Znalazłam wreszcie chusteczki w drobne kwiatki i to właśnie owe kwiatki użyłam do dekoracji miotełki i szufelki. Miotełka była zwykła , drewniana , a szufelka z ocynkowanej blachy z drewnianą rączką.
Cały komplet potraktowałam białą farbą akrylową. Potem nalepiłam kwiatki , a wszystko zabezpieczyłam sprayem akrylowym w wersji matt.
I wyszły prawie jak te z angielskiego sklepu, które widziałam w czerwcu. Teraz będą służyły jako praktyczna dekoracja mojej werandy.


 Potem przeleciałam ekspresowo przez ogród i oto powstał smakowity wianek na drzwi.
 Bazę stanowi drut zwinięty w koło. Drut został owinięty bluszczem.

 Na to wszystko przyczepiłam hortensje, orzechy, pigwy, małe jabłuszka zerwane nad Jeziorem Bodeńskim, różne kwiaty itd









 Potem zrobiłam ogromny bukiet na zimowe dni.

Poniżej czarny bez z którego jutro powstanie zdrowy sok na jesienne przeziębienia. Kupiłam już fajne butelki - retro z zatyczkami z porcelany. Jutro jadę na maliny i planuję zrobić kilka słoiczków z dżemami.


No i jeszcze kilka słodkości w słoikach i piękna zdobyczna waga  angielska. Leżała sobie milutko w kontenerze na złom. To była miłość od pierwszego spojrzenia.




3 komentarze:

  1. Tyle cudności, że nie wiem od czego zacząć!
    Przede wszystkim miotełka i szufelka mnie oczarowały! Przepiękne to wyszło i chyba zgapię pomysł o ile dostanę takową serwetkę w drobne kwiatuszki....
    Waga śliczna a wianki urocze. Ja dziś zrobiłam wianek tylko z rajskich jabłuszek.
    Zapowiadają się także smakowite przetwory z bzu:)
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  2. Na co nie spojrzałam cudowne.Ale szufelka i zmiotka oraz waga zaparły mi oddech:)))))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. super konewka,szufla i zmiotka,a wianeczek prześliczny:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka