środa, 6 lipca 2011

Lawendowy wianek na drzwi


Po całym dniu spędzonym w ogrodzie było mi jeszcze mało kwiatowych motywów. Wymyśliłam lawendowy wianek na drzwi wejściowe. Lawendy jest wyjątkowo dużo w ogrodzie więc narwałam jej pełny koszyk.
Potem na słomianej podkładce układałam kępki lawendy. Wszystko mocowałam drutem. Jutro kupię tasiemkę w niebieską kratkę i udekoruję wianek śliczną kokardką.
W całym mieszkaniu unosi się wspaniały zapach lawendy.








I jeszcze moje pomidorki przy drzwiach. Wiaderko jest z targu staroci - kosztowało całe 4 euro. Konewka znaleziona dziś zupełnie przez przypadek.

Angielskie klimaty w domu i ogrodzie- część III

 Miało być ogrodowo ale będzie też trochę domowych fotek. Będąc w Anglii miałam przyjemność spać dwie noce w tym pięknym domu. Piękne i stylowe łazienki. Wszędzie elegancka biel. Wszystko na wysoki połysk. Trochę jak w muzeum ale w tym wielkim domu mieszkają rodzice i dwoje dzieci oraz pięć uroczych labradorów!!!!!!!!!!!!! Ja mam jednego labradora i jego sierść jest dosłownie wszędzie, a piesek jest szczotkowany. Rodzina bardzo dba o dom i ogród. jest też pani od sprzątania i ogrodnik.







 Piękne drewniane , naoliwione podłogi w łazience.  Stylowa glazura. Piękne oświetlenie.



 Pokoje gościnne są troszkę zagracone ale pełno tam pamiątek z dawnych lat.


 Ta mała szafeczka skrywa w sobie śliczną umywalkę. Bardzo mi się to spodobało.






A to świetny pomysł na gabinet łazienkowy. Toaleta jak za dawnych czasów , tak na bum ale wszystko w nowej technologii.


 Pokój gościnny- fotka ogólna. Nie chciałam pstrykać zdjęć, bo gospodarze byli w domu i jakoś tak mi nie wypadało. Bardzo podobała mi się kuchnia 18m długa!!! i ok 8 m szeroka!!!!. Tu pod przykrywką starego wnętrza ukryta jest najnowocześniejsza technika. Oj miałam problem zrobić sobie kawę. Nie mówię o tej z ekspresu( zero przycisków) ale takiej rozpuszczanej. Czajnik był na elektroniczny sensor ruchu. Taki bezdotykowy. Trzeba tylko pomachać ręką- hi hi.
 I zapraszam do ogrodu. Piękna pergola z glicyniami, różami i bukszpanem.
 Ściany budynku porasta glicynia i clematis.



 Ogromne oczko wodne. Za oczkiem płynie rzeczka z pstrągami i dwoma mostkami.
 1000 letni cis i ja. Na jednej z gałęzi wisi romantyczna huśtawka.






 Romantyczne zakątki.

 Bardzo mi się podoba ta stara beczka na wodę. W zeszłym roku kupiłam takie cudo na allegro i chciałam na zimę ją zabezspieczyć stawiając do góry dnem. Postawiłam dnem do góry i nagle bum i beczka rozłożyła się na czynniki pierwsze. Wczesną wiosną pół dnia poświęciłam na jej złożenie i nic. Nie dałam rady. Szkoda mi jej bo jest śliczna i bardzo duża. No cóż muszę kupić następną. Będzie pięknie wyglądała przy schodach na werandę.

 Ogród różany był w stanie spoczynku. Zima była wyjątkowo ostra i prawie wszystkie róże przemarzły. Właściciele kupili ponad 500 róż do całego ogrodu.
 Centralnym punktem ogrodu różanego jest mała pergola.

 A tu cudowny stary gołębnik , a ta mała budka to domek dla kur. Bardzo podoba mi się tan stary plot.

 I znów boskie pnącza i ogród bylinowy.







 Główne wejście do domu- angielska elegancja.






Piękne byliny, łososiowe maki- bosko i romantycznie.Nasiona maków oczywiście zabrałam do Polski.