sobota, 23 listopada 2013

Czekając na święta i schabby chic w dolnym mieszkaniu.


Czas płynie tak szybko, że nawet nie wiem kiedy moje niemowlę tak urosło. Z mini bobaska zrobił się 8 kilowy bobas, który pcha się do siadania , a ma dopiero 5 miesięcy.
Starszy syn z małego chłopca przerodził się w faceta , zaczyna się golić i oglądać za dziewczynami.
A najlepsze jest to ,że ja nie czuję się staro. Jakoś ciągle mam młode spojrzenie na wszystko , a często zachowuję się jak 15 lat wcześniej. Ale nie chcę dorosnąć, nie chcę być poważną( tak na swój wiek). Bawię się i cieszę życiem- choć czasu na wszystko mam tak niewiele.
Między pracą, synami, mężem i remontami znajduję czas na dekoracje,pieczenie i czytanie.
Czasami czuję się jak pies kręcący się z ogonem w mordce, bo jak zrobię pranie , wyprasuję, ugotuję, upiekę, posprzątam i udekoruje to w łazience czeka kolejne pranie, w zlewie naczynia, zbliża się następny posiłek , a w głowie już kolejne pomysły na wypieki i dekoracje. Więc zaczynam znów od prania, robię zakupy i np ostatnio znalazłam w sklepie piękną formę do ciasta w kształcie jabłka , więc musiałam ją natychmiast wypróbować. Ciasto zrobiłam w tzw między- czasie i znikło szybciej niż się pojawiło więc nawet jednej fotki nie zrobiłam. Ale to temat na następny post. Będzie w nim ciasto jabłkowe w ślicznej formie, waniliowe rogaliki i przepis na ciasteczka z dziurką http://dompodbrzoza.blogspot.de/2013/11/belle-blanc-i-ciasteczka.html z ostatniego posta- bo dostałam bardzo dużo listów z prośbą o przepis- będzie słodko!!!!


Ale wracając do świątecznych przygotowań.
Przed wyjazdem musiałam zrobiłam dokładny przegląd świątecznych ozdób. Ze strychu zniosłam pudła z ozdobami.
Pudła kupiłam rok temu i jestem z nich bardzo zadowolona. 


Po pierwsze są w moich klimatach świątecznych- czyli czerwień, kratka i serducha.
Po drugie są super praktyczne bo mają masę przegródek, które można dowolnie przestawiać.




A w pudłach moje skarby gromadzone latami.





Jak widzicie zawartość pudeł narzuca mi świąteczną kolorystykę.
Ale jakoś święta kojarzą mi się z czerwienią i uwielbiam ten kolor.
Święta będą czerwone!!!





Już nie mogę się doczekać tego magicznego czasu , kiedy to wyciągam każdą ozdobę, każda ma swoją historię, rozmyślam i wieszam na choince.Ale na to mam jeszcze trochę czasu .


Tak więc świąteczne dekoracje już w głowie i muszę sobie dać na wstrzymanie jak to mawiał mój dziadziu Wiesiu , bo koniec listopada to jeszcze nie czas na choinkę.

A teraz kilka migawek z tego co się tworzy w dolnym mieszkaniu.
 Dolne mieszkanie traktowanie po macoszemu zostało odświeżone i staje się moją pracownią do dekoracji, szycia, prasowania i pieczenia.
Ze strychu zniosłam żółty kosz wiklinowy i przemalowałam go na biało. Aż mi oczy zabłysły  tak bardzo mi się spodobał.

Trochę białej farby , pędzel i taaadam mam super kosz na dodatkowe poduszki i kołdry.



Pled biało czerwony zrobiła dla mnie Agnieszka z http://lawendowykredens.blogspot.de/

A ten szary poniżej kupiłam w SH na wagę , a kwiatuszki dorobiła mi na szydełku moja ciocia Ola.




 Mieszkanie dolne będzie w stylu schabby chic , bo mam tak dużo przedmiotów ,które świetnie wpasują się w te klimaty. Ten kredensik z przecierkami przywiozłam z Niemiec. Brakuje mu jeszcze półek. Ale i te będą już niedługo. Teraz dostał siatkę na drzwiczkach  i ... ale to już innym razem.






Zapraszam wkrótce. miłej soboty i specjalnie dla Was te piękna orchidea.

13 komentarzy:

  1. Piękne skarby, ja też ze 4 lata temu kupiłam sobie takie pudła-są super :)
    A Twoje ozdoby i kocyki i dekoracje....boskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudła są super ,wreszcie nic się nie stłucze i wiem co gdzie mam.
      pozdrawiam
      K

      Usuń
  2. piękne zdjęcia...
    ozdoby z duszą...
    a po przepisy się zjawię :)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny klimat w tym poście :))) Wszystko piękne. A ja uważam, że czekanie na przedświąteczne dekorowanie, jest równie przyjemne, jak efekt końcowy, i zdecydowanie nie jestem zwolenniczką świątecznych ozdób w mieszkaniu od listopada :)
    Pozdrawiam Ania
    PS. Skąd te cudne pudła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację listopad to jeszcze za wcześniej ale już powoli się rozkręcam. A pudła są z Tchibo. Kupiłam rok temu.
      Pozdrawiam
      K

      Usuń
  4. U mnie też będzie dużo czerwonego na święta:)
    Pudła są faktycznie rewelacyjne, mieszkanko pięknie się zapowiada i te kosze skradły moje serce a pled....

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam białe kosze wiklinowe :) I wiklinę pod każdą postacią!
    Świetnie Ci wyszedł kosz.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki dziewczyny. Uwielbiam kosze wiklinowe. Pozdrawiam serdecznie.:-)

      Usuń
  6. Moje dzieci, tez jakos szybko urosly, za szybko;)
    Szykuje sie piken, klimatyczne mieszkanko.
    Pledy -urocze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci rosną tak szybko. Kiedy mój starszy syn tak wyrósł? Czas tak szybko płynie, że trzeba delektować się każdą chwilą.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Bardzo podobają mi się kosze, które tak przemieniłaś :) Super!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerwony chyba najbardziej pasuje do stylu rustykalnego. U mnie też tradycyjnie czerwono. Pudła sà rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak trzeba dokonać przeglądu a u Ciebie same cudowności.
    Zdrowia dla malucha, własnie jak ten czas pędzi, mój syn wczesniak, malutki a teraz 28 lat i kiedy to zleciało...?
    Dlatego trzeba wypełniać czas robótkami, bo dzieki nim kojarzę kolejne świeta i wydarzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka