środa, 19 sierpnia 2015

BARDZKIE PIERNIKI - witamy w krainie słodkich wypieków.


Od jakiegoś czasu na moim blogu jest bardzo dużo zdjęć pierników i 
właśnie dziś zdałam sobie sprawę,że mieszkam w najsłodszej miejscowości . 
To właśnie tu w Bardzie powstają te małe i słodkie dzieła sztuki. No może nie zupełnie małe, bo Magda, autorka tych słodkości potrafi upiec mega pierniczki. Zresztą małe czy duże , wszystkie piękne i pyszne. 
Zapraszam na "BARDZKIE PIERNIKI"



Kiedy rozmawiamy o piernikach i Magda rzuca hasło limonka, to w mojej głowie pojawia się tysiące pomysłów na dekoracje. Oczami wyobraźni widzę limonkowe pierniczki , dorodne limonki, soczyste, zielone jabłuszka, słoneczniki...Potem obmyślam dodatki. Dzwonię do Magdy ,że np. potrzebuję pilnie, na już limonkowy obrus , a ona za parę minut pojawia się u mnie z idealnie pasującym obrusem. Magda zainspirowana moim wiankiem na stole piecze pasujące pierniczki.


Ostatnio po głowie chodziły mi marynarskie klimaty. Pytam Magdę: Upieczesz mi latarnię morską? Masz foremkę?
Magda odpowiada: Nie mam foremki , ale coś wymyślę. 
Następnego dnia wysyła mi zdjęcia latarni morskiej, kół ratunkowych, stateczków i innych morskich pierniczków. 
I wiecie znów mam ochotę na dekoracje , fotki i ....kolejne pierniki. 
Bo Magdy pierniki są nie tylko piękne. Są pyszne kto jadł, ten wie;-)
A kto jeszcze nie miał okazji , to może właśnie szczęście uśmiechnie się do niego.
Bo właśnie dla moich kochanych czytelników mamy z Magdą niespodziankę. 
Każdy , kto pod dzisiejszym postem zostawi komentarz ,  weźmie udział w losowaniu pierniczków.
Razem z Magdą wybierzemy trzy  najciekawsze  komentarze , a ich autorów nagrodzimy po jednym z prezentowanych poniżej pierników.
Ja już uciekam, a dla Was zostawiam bardzooo dużo piernikowych fotek. 
Dziękuję za komentarze.
Uściski Kaśka
























































 


























 

 


























Ach, dostałam od sąsiada dorodne śliwki. Już miały być przerobione na ciasto, gdy nagle pomyślałam sobie,że pięknie będą wyglądały z piernikami. I tak powstała śliwkowo - piernikowa sesja. No, to ja  uciekam. Miłego wieczoru;-)
















































26 komentarzy:

  1. To najpiękniejsze pierniki pod słońcem :)) Zajadanie się nimi to czysta profanacja, pozostaje tylko patrzeć i sycić zmysły :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Można malować na płótnie, drewnie, papierze i jak widać - na piernikach :)
    Prawdziwe dzieła sztuki, w pięknych aranżacjach!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie śliczne, że aż szkoda by mi było je zjeść :) Cuda, cuda, cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierniczki wyglądają bosko.To prawdziwe malutkie dzieła sztuki cukierniczej,ślicznotki,Już je widzę jako dekorację stołu.Piękny bukiet kwiatów,klasyczna zastawa i małe pierniczkowe cudeńka.Ot i wszystko.):) Pozdrawiam i życzę dalszego powera.Marylka

    OdpowiedzUsuń
  5. Te śliczne kształty, serca, wianki. Pięknie zdobione jak wielkanocne kraszanki :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem czy odważyłabym się zjeść takie śliczne pierniczki:) musze uwierzyć na słowo że smakują wyśmienicie. Najbardziej podobają mi się te kwiatuszki z tymi wypełnieniami turkusowymi lub limonkowymi w środku, przypominają mi takie małe okienka na świat pozwalające oglądać go w innych kolorach. Pozdrawiam Ciebie Kasiu jak i P. Magdę robiącą takie małe, jadalne dzieła sztuki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brakuje słów, aby oddać cały urok tych malutkich "cudeniek". Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak one smakują. Jestem pewna, że osoba obdarowana takim piernikiem będzie czuła się wybrańcem losu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjecia i dekoracje cudowne . Co do pierników nie mogłabym ich zjesc są za prześliczne , małe cudeńka , mysle ze tylko prawdziwy artysta jest w stanie tak pięknie udekorować i jeszcze dobrać współgrające ze sobą kolory . Nacieszyłam oczy , dziękuje .

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie pierniczki wyglądają, perfekcyjnie, idealnie... Każda kropeczka, zawijasek wyglądają zjawiskowo, aż żal było by je zjeść. Podziwiam P.Magdę za tą cierpliwość, która napewno jest potrzebna przy tworzeniu takich małych cudenek:)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na moje skromne, pierwsze candy:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  10. w życiu bym nie zjadła!!!!!!!!! cudne takie:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dla mnie to małe dzieła sztuki i chociaż ślina cieknie po bodzie żal było by mi się nimi zajadać :))
    Jak zawsze cudowne zdjęcia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej pory pierniczki i ich zdobienie kojarzyły mi się ze Świętami, ale teraz widzę, że świętować można cały rok :) Bo przecież każda okazja jest dobra... bo cudnie świeci słońce, bo piach łaskocze stopy, bo... a zapach truskawek, lawendy czy limonek aż proszą się o specjalny poemat. I piękne pierniczki Magdy są właśnie takim słodkim poematem, a w Twoich aranżacjach stają się wspaniałą ozdobą codziennego świętowania. Ale jak takie cudo spróbować ???
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o rety jakie cudowne pierniczki, widać rękę mistrzyni.
    Zdjęcia piekne klimatyczne

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdziwe dzieła sztuki. No i rączka wprawna

    OdpowiedzUsuń
  15. Aranżacje ze sliwkami sa super...nawet kupiłam wczoraj serwetki z wegierkami... a pierniczki mnie zauroczyły i te słoneczne kolorki:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne! Jakie cudne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierniki są śliczne. Wierzę więc na słowo, że są pyszne. Nie odważyłabym się zjeść takich dzieł sztuki; smak czujemy chwilę, a podziwiać możemy dużo dłużej. Pozdrawiam twórczynię słodkości i osobę, która tak pięknie nam je pokazuje. Baśka

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś pięknego!!! Cudowne kolory i kompozycje:)
    Zapraszam do nie:
    krainaslodkichbukietow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. buu, gdzieś mi wessało komentarz! Spróbuję więc jeszcze raz - ja i moja rodzina uwielbiamy pierniki i aż do tej pory wydawało mi się, że piekę niezgorsze pierniki i w ich ozdabianie też wkładam dużo serca... Kiedy zobaczyłam te małe cudeńka sztuki cukierniczej aż mi coś jęknęło w środku - choćbym pękła to nie osiągnę takiego mistrzostwa nawet za sto lat! Te pierniki mają cudowną moc - wierzę, ze są smaczne, ale przede wszystkim cudownie poprawiają humor !Choćby nie wiem co człowieka gniotło / a wiem niestety, co mówię.../, gdy się na nie popatrzy to jakaś otucha wstępuje w serducho a gębula sama się do nich uśmiecha...pozdrowienia ciepłe Bogda
    bogda2901@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale są cudowne, piękne... podziwiam talent Magdy:) są po prostu piękne!
    Ale Kasiu twój talent także podziwiam-śliczne zdjecia!!! ach jak mi się podoba!!!
    uściski ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ah te piernik sa cudne , aż żal je jeść :) , ale jak masz taką zdolną Kobitke po reką to mozesz najpierw nacieszyć oczy a potem spokojnie się delektować , nie bojąc się o nastepną partię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trafiłam do ciebie i co? i piernikowo, mega klimatycznie, mnóstwo zdjęć i co? I to, że od tych pierniczków limonkowo-cytrynowo-pistacjowych do tej pory kreci mi się w głowie !!!! :) a to od patrzenia a co by się działo od zjedzenia??? Gratuluje talentu Wam obu bo jak i zdjęcia tak i pierniczki to prawdziwe dzieła sztuki. Pozdrawiam ciepło Aga

    OdpowiedzUsuń
  23. Idę o zakład, że nikt kto stanie się posiadaczem tych małych dzieł sztuki, nie będzie miał sumienia ich zjeść. Ja generalnie lubię jeść pierniki, najbardziej takie bez niczego. Tradycyjnie pieczemy zawsze całą masę przed Bożym Narodzeniem, ale żebym pękła to nie ozdobię ich nawet z 1% tak jak robi to Magda. Pomysł, wykonanie, kolory, wzory i chyba wielka radość z ich tworzenia. Podziwiam i zapisuje sobie zdjęcia kolejnych wzorów w moim piernikowym folderze - mam na zwołanie do oglądania, nie muszę szukać. Ila

    OdpowiedzUsuń
  24. pierniczki od Magdy są różne, różniste,
    czasem są okrągłe a czasem gwiaździste...
    niekiedy jej wychodzą latarnie i delfiny,
    tak czy inaczej są wyśmienite i dla całej rodziny...
    Magda tajne składniki do pierniczków wkłada,
    wszyscy się zajadają,
    bo smaka na nie mają...
    Kasia pierniczki Madzine zachwala,
    bo ich smak każdego z prostych nóg powala...
    patrząc na pierniczki człek ślinę hamuje,
    i dostać choć jednego sobie bardzo winszuje...

    pozdrawiam Lvendovo

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana jak te cudenka zamowic Na syna 2 urodziny z przesylka do USA?? Syn ma urodziny 30 stycznia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lukier zamiast nitki, dekorator w rękach Magdy zamiast igły, ciasto piernikowe zamiast płótna. Efektem końcowym jest wyhaftowany obraz, który da się zjeść, ale mam pytanie czy widział ktoś żeby jeść dzieła sztuki?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka