wtorek, 3 grudnia 2019

KALENDARZ ADWENTOWY 2019 - DZIEŃ TRZECI - GWIAZDKI CYNAMONOWE Z KAWĄ





Poranna kawa wypita na zimnej , zaśnieżonej werandzie smakuje bosko. I ta para unosząca się nad gorącą kawą;-)
Rano spadł śnieg. Malutko ale już bajkowo w ogrodzie.



D kawy mamy dziś pyszny pienik od Natalki z klik
Piernik pyszny, pachnący i jak cudownie udekorowany. Natalka jest mistrzynią wypieków. Jak ona pięknie moje makowce polukrowała na jarmark wielkanocny. No szczęka mi opadła z zachwytu. A teraz te pierniki . Jeden z owocami , drugi z posypką.


Na werandzie mam też piękny wianek z modrzewiowych szyszek. Lubię szyszki, lubię wianki.










 Kilka migawek z werandy , przepis na ciasteczka i uciekam.






















Fajnie tak biegać z rana z piernikiem, kawą, wiankiem i świecami i robić zdjęcia.





























 A na ogrodowym płotku emaliowane dzbanki pod śnieżną kołderką.















A to drugi piernik z posypką. Natalko jest przepiękny i przepyszny. Dziękuję.



















A to moje ciasteczka na dziś;-))

Polecam bo są pycha.

GWIAZDKI CYNAMONOWE Z KAWĄ
125 g masy marcepanowej
3 łyżki kawy rozpuszczalnej
3 białka
szczypta soli
300 g cukru pudru
250 g zmielonych migdałów
pół łyżeczki zmielonego cynamonu

LUKIER:
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
 Potrzebujemy jeszcze folię spożywczą, papier do pieczenia , foremki gwiazdki ok 5 cm średnicy, rękaw kuchenny lub woreczek oraz patyczek do szaszłyków



1. Marcepan zetrzeć na grubej tarce.
2. Łyżkę kawy rozpuścić w łyżce gorącej wody.
3. Białka ubić z solą na sztywną masę a następnie partiami dodawać cukier puder.
4. Z ubitej piany odłożyć do woreczka 125 g i odstawić do lodówki.
5. Do pozostałej masy z białek i cukru dodać starty marcepan, migdały, rozpuszczoną kawę i cynamon i utrzeć mikserem na gładką masę.
6. Zawinąć w folię i odstawić do lodówki na 2 godziny.
7. Schłodzoną masę rozwałkować pomiędzy 2 arkuszami papieru do pieczenia na grubość 1cm.
8. Rozwałkowane ciasto posmarować lukrem z białek ( 125 g minus 1 łyżka , którą zabrali.

LUKIER:
1. Z  masy z białek (125g) odłożyć 1 łyżkę do małej miseczki.
2. 1 łyżeczkę kawy rozpuszczalnej rozpuścić w pół łyżeczki wody.
3. Masę z białek (punkt 1) wymieszać z kawą ( punkt  2).
4. Przełożyć do woreczka lub małego rękawa cukierniczego.



9. Foremkę do gwiazdek zamaczać w wodzie i wycinać gwiazdki. staramy się by wycinać je jak najbliżej obok siebie.
10. Wycięte gwiazdki ułożyć na blaszce.
11. Na każdej  gwiazdce zrobić małe kleksy brązowym lukrem i przy pomocy patyczka rozciągnąć kleksy by powstały dekoracyjne esy - floresy.
12. Piec w podgrzanym do 170 stopni C góra- dół lub 150 stopni termoobieg piekarniku przez 12 minut. Studzić na blaszce.


To co smacznego, pięknego wieczoru i do jutra. Buziak.
Kasia

















poniedziałek, 2 grudnia 2019

KALENDARZ ADWENTOWY 2019 - DZIEŃ DRUGI - ROGALIKI WANILIOWE


Rok temu podawałam Wam przepis na rogaliki waniliowe i zupełnie przypadkiem właśnie dziś mam dla Was ten sam przepis. Oczywiście będą nowe przepisy , które w tym roku testuję ale mam też kilka pewniaków, które piekę co roku. I właśnie waniliowe rogaliczki to już nasza domowa tradycja.
Wczoraj upiekłam cztery blaszki i większość rozdałam. dziś rano do porannej kawy zjadłam dwa. 
Z samego rana gdy tylko Bartek poszedł do zerówki , znalazłam chwilę by na dosłownie 5 minut usiąść na naszej werandzie. Ubrana w kurtę ,szalik i kapcie na nogach z aparatem w jednej ręce bo w drugiej miałam tacę z kawą wyszłam na werandę. Zimo. Ale jest pięknie, piękne światło do zdjęć;-) , bo w mojej kuchni mimo tego ,że klimatycznie zdjęcia wychodzą takie sobie. Wiecie, mamy dużo drewna, czerwone dodatki, jedno północne okno więc nie poszaleję . Ale sama kuchnia jest cieplutka i milutka. 
A właśnie dziś mój mąż wyszlifował całą podłogę. Wyszła piękna, jasna. Aż szkoda oliwić. I sama nie wiem czym ją zabezpieczyć by została jasna, bo lakieru nie chcę. Może jasny wosk? Zobaczymy . Ma być jasna i naturalna. Wygląda tak pięknie ,że nawet w kapciach szkoda po niej chodzić. 

Ale co do kawy na werandzie. Więc zimno , ostre powietrze ale jest fajnie kawka parowała, świeca migotała na wietrze. Lekki wiaterek, kotek pod nogami , kawka i chwila dla mnie. Zrobiłam kilka zdjęć, dopiłam kawę , usiadłam na schodach i popatrzyłam na moje biedne hortensje , które zaszalały przez długą i ciepłą jesień i wypuściły duże pączki. No mam nadzieję,że zrobi się zimno i moje błękitne kule zapadną w sen zimowy. Jak tylko stracą wszystkie liście owinę je białą włókniną i tak poczekają do zimnej Zośki. 
Po tych kilku minutach dla mnie wpadłam w wir codzienności. No jeszcze spokojne śniadanko i herbatka i kilka fotek . Potem wpadła moja piernikowa Magda i przyniosła domek z piernika , ale taką pierwszą ścianę. Piękny z baby jagą i dziećmi. Jutro zrobię zdjęcie. 
Potem szybko do sklepiku i tak do 16 bo ja normalnie do 17 ale robię sobie takie wagary i wieszam kartkę pilny zakup dzwoń - podejdę i podchodzę jak coś. 
Więc  w tym sklepiku paczek cała góra, problemów i rachunków jeszcze więcej więc zmęczona wpadam do domu , a tu mężu kończy odkurzać. I co sprzątanie kuchni. Ścieranie kurzy od góry do dołu. Jak dostałam powera to całą kuchnię od góry do dołu wysprzątałam, a wierzcie mi ,że mam nastawiane. No prawie cała bo jeszcze z jednej strony mam babcine miski ale to już jutro. 
Więc kuchnia czysta, pachnąca świeżą podłogą, a ja zmęczona ale szczęśliwa siadłam do laptopa. No i jestem. Obok Bartek i tak siedzimy pod kołderką , ja piszę  , a on ogląda.
Trudny dzień ale fajnie ,że jestem na blogu. Czekałam na to cały dzień.


Na mojej werandzie widzicie stare narty. Dostaliśmy od moich rodziców, tata na nich jeszcze jeździł. Fajna pamiątka , a i do zimowych zdjęć się przydadzą. 
Stól zrobił Arek z kawałków pięknej eukaliptusowej deski. Szlifował i głaskał ale wyszła piękna . A nogi to ikea. Idealnie. delikatne.
Wianek zrobiłam w sobotę. Ten ma białe świece i w wolnej chwili dorzucę coś z dekoracji. 
W wiklinowych skrzynkach wrzosy , które już zrobiły się szaro - bure, do tego gałązki i szyszki. Kot te szyszki wyciąga i nosi w pyszczku. I właśnie na zdjęciu zauważyłam,że kot mi strącił domek dla ptaków. Muszę jutro przynieść.




Wracam do rogalików i uciekam na serial. Nie oglądam prawie telewizji ale jakoś M jak miłość to lubię i często nawet się popłaczę. Jakoś tak na mnie działa. Hi hi

Przepis na rogaliki i link  do 2 grudnia 2018.

ROGALIKI WANILIOWE

Składniki:
250 g mąki
szczypta soli
125 g cukru
155 g zmielonych migdałów ( bez skórki)
250 g masła
3 żółtka
zapach waniliowy

Wszystkie składniki zagniatamy. Odstawiamy na pół godziny do lodówki.
Następnie dzielimy ciasto na kawałki, rękami toczymy wałeczki, kroimy na kawałki. Następnie w rękach toczymy kulki, z kulek robimy wałeczki , formujemy rogaliki , układamy na blaszce.
Pieczemy w 180 C aż będą lekko złote. Zajmie to ok 12 minut w zależności od piekarnika. Mają być raczej jasne niż brązowe.
Blaszkę z rogalikami wyjmujemy z piekarnika, czekamy chwilę bo rogaliki są bardzo kruche. Następnie jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze i odkładamy na kratkę by dobrze wystygły. Przechowujemy w puszce. 

Do rogalików wykorzystuję żółtka , które zostały z przepisu na gwiazdki cynamonowe. 

























  A na naszym okiennym parapecie anglik i latarenka.






























A miałam napisać ,że zrobiłam sobie taki mój domowy domek z piernika. Do perfekcji mu daleko ale się starałam. Trudna sztuka to lukrowanie, chyba do Magdy na kurs muszę iść.












To tyle na dziś. Do wieczorowej herbatki pierniczek od Magdy i zasiadam przed telewizor. Uściski i do jutra;-)
Kasia


Z domu pod brzozą...do domu pod dębem...Bardo Piotry

  To był taki ciepły początek września 2024. Razem z moją koleżanką ,  Kingą z Greenmorning robiłyśmy sesję słonecznikową do Werandy Country...