Cebulki tulipanów w grudniu zostawiłam w szklanym naczyniu .Pięknie się rozrosły i zakwitły Dołożyłam tylko kilka wierzbowych gałązek i bukiet gotowy. To dla moich kochanych blogowiczek, które piszą miłe komentarze i piękne , kolorowe posty.
Gdy dostałam te piękne tulipany- wszystkie były jednakowej długości. Po kilku dniach ...... Dlaczego czerwone tak wyrosły? Czy to normalne?
Wiosna już rozgościła się w ogrodzie.
Moja kotka ( na stole oczywiście) jako pogromca stołowych bukietów.
Sztuka nie sztuka ale nogi warto obwąchać.
Kot potrafi docenić sztukę. Mizia się do tej pani z brązu.
Wszystkim życzę miłych Walentynek i dużo , dużo miłości.
Pozdrawiam Katrin
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dom...pod brzozą po powodziiiiii....
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...

-
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...
-
Hej hej ale gafa... jaka ze mnie gapa , niechcący wrzuciłam na bloga post, który miał zostać dokończony :-0 I właśnie przed chwilką wch...
zazdroszczę wiosennego nastroju:)
OdpowiedzUsuńPiękne kwiaty i bardzo dowcipny kot,amator sztuki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)))
Kompozycja z tulipanów jest prześliczna!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Katrin,kot na sztuce widocznie się zna (;
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Pat