A tutaj wysuszone owoce miechunki rozdętej. Szybka dekoracja. Ciekawe jak długo przetrwa, bo kicia interesuje się wszystkim.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dom...pod brzozą po powodziiiiii....
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...

-
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...
-
Hej hej ale gafa... jaka ze mnie gapa , niechcący wrzuciłam na bloga post, który miał zostać dokończony :-0 I właśnie przed chwilką wch...
Piękne te świece.Uwielbiam zapach zarówno wanilii jak i cynamonu:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Jakie te świeczki są piękne!
OdpowiedzUsuńObydwie świeczuszki bardzo mi się podobają!
OdpowiedzUsuńFajnie ozdobilas te swieczuszki, lubie jak zwykla rzecz nabiera niepowtarzalnego looku
OdpowiedzUsuńpozdrowionka
ale super pomysł:))))pachniec musi cudnie;)
OdpowiedzUsuń