środa, 23 listopada 2011

Dekoracje świąteczne - fotorelacja z praktyki


Od czasów dzieciństwa uwielbiałam robić dekoracje, malować i szyć. Do tej pory tak zostało, a może nawet się nasiliło.Okres przed świętami to dla mnie czas cudownych dekoracji. Stale coś przerabiam, wymyślam, szukam w internecie. Ostatnio wymyśliłam,że pójdę do pięknej kwiaciarni w Niemczech i spytam , czy mogę przyjść na praktykę. Pani się zgodziła. No i byłam tam wczoraj i będę też jutro.Krótko mówiąc jest cudownie. Przemiła atmosfera, cudowne dekoracje, nowe techniki i te zapachy. Zrobiłam kilka wieńców adwentowych, kilka dekoracji na stół i jeden ponad metrowej wielkości , wiszący wieniec na pięknych bordowych wstęgach.
Wieńce na których pracowałam były zrobione  na słomianych obręczach. Jedne były już obłożone różnymi gałązkami, inne musiałam sama obłożyć zieleninką.

W Niemczech królują naturalne dodatki, jak cynamon, goździki, pomarańcze, pieprz w gałązkach.




Tutaj bardzo prosta choinka zrobiona z gałązek, które układa się na krzyż , a potem skleja gorącym klejem.

Świeca, wiklinowy kosz i wypolerowane jabłka. Cudowna prostota.

W wiklinowym koszu jest plastikowy pojemnik z gąbką florystyczną( zieloną), wbite gałązki, przyklejone dekoracje, lampki i brzozowy renifer. Ogólnie przygotowanie tej dekoracji to max godzina.

To ten ogromny wieniec. Trudno go było sfotografować, bo jest naprawdę wielki. Te bombki, jabłka, cukrowe laski i drewniane gwiazdki. Jest śliczny. Ktoś zamówił go do prywatnego domu. Nie wiem ile kosztował ale średnio wieńce kosztują powyżej 40 euro.Ten grubo ponad 150euro.















Ta stołowa dekoracja to kawałek ukośnie uciętego drewna z korą. Ma wywiercone małe otworki na drut, który połączy je ze świeczkami. Drut tniemy na kawałki jednakowej wielkości. Tutaj 5cm. Rozgrzewany końcówkę nad zapaloną świeczką i taki gorący drut wbijamy w przygotowaną świeczkę. Docinamy, smarujemy gorącym klejem i wkładamy do wywierconego otworu w drewnie. Potem dokładamy plastikowy pojemnik z gąbką florystyczną. Pojemnik mocujemy na klej. W gąbkę wbijamy zielone gałązki, przyklejamy dekoracje i gotowe.

Bluszcz z długimi pędami oplatamy na stelażu z drutu. Mocujemy drucikiem. Takie retro klimaty na każdą okazję.

Pani florystka mówi,że najlepiej wyglądają dekoracje tworzące tzw gniazdka. Czyli wszystko i dużo.

Ten wieniec 55 euro. Praca ok 2 godzin.

Ten dosłownie kilka minut ale też jest bardzo fajny.

Male bombki klejone do stropianowego okręgu. Trochę zabawy ale też super.

Ten z szyszek już był na wystawie. Szyszki obłamane i sklejone na kształt wieńca. Proste tylko trzeba przemyśleć co i gdzie połączyć z sobą.

Polerowane jabłka i wiklina. Urok prostoty.



Kula florystyczna obłożona mchem, wbite suszone hortensje , drobiazgi i świece. Dół to mini taca z gąbką i gałązkami.




Ten jest fajny bo wszystko ułożone jest w koszu w kształcie gwiazdy.









Już cieszę się na jutrzejszy dzień. Znów będę w zaczarowanej krainie dekoracji. Fajna zabawa tylko ten czas ucieka tak szybko, a ja chcę się jeszcze tyle nauczyć.
Miłego dnia i pozdrowionka.
Kaśka


6 komentarzy:

  1. Bardzo ladne wience, te proste podobaja mi sie bardziej, az nabralam ochoty zeby zrobic sobie jeden podobny,ale jak dla mnie jest jeszcze za wczesnie. Szkoda, ze w Italii nie rosna choinki na wolnosci, mozna je spotkac tylko w gorach blisko Austrii i Szwajcarii, ale moze cos innego mi wpadnie wrece do wianka.
    A Ty nabylas nowe umiejetnosci, fajna taka praktyka, tez by mi sie przydala.
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne prace , dzięki za nowe inspiracje . pozdrawiam i zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No w szoku jestem!! Tyle cudnych dekoracji!!!!
    Zazdroszczę takiego kursiku i dziękuję za inspiracje!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne wieńce i ozdoby, Pozdrawiam cieplutko "sąsiadka" z Ząbkowic Śl.

    OdpowiedzUsuń
  5. A gdziw można zakupić tak śliczne ażurowe półki łazienkowe?

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy pomysł na dekoracje...takie moje klimaty..Zapraszam też do mnie na mały rekonesans klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka