Ogrodowo

Ogrodowo

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Nowe zdobycze i wiosna w donicach

Jak to się mówi "głupi ma szczęście" i my ostatnio mamy go dużo choć za głupich się nie uważamy;-). Ale wczoraj mieliśmy ogromne szczęście bo trafiły nam się zupełnie przypadkiem trzy piękne, drewniane koła od wozu. U takiej starszej Pani zamówiłam gęsie jaja na Wielkanoc. Pani odłożyła mi te wielkie jaja i bardzo byłam jej wdzięczna. Teraz  Pani zbiera wszystkie jajka bo będą z nich małe gąski ale mimo to pamiętała o mnie. A że kobieta miła i sama to postanowiliśmy z Arkiem ją odwiedzić i w podziękowaniu dać wiosenne kwiaty.
Pani się rozgadała , posłuchała o  tym jak tworzymy wiejski domek w Polsce i nagle w trakcie miłej rozmowy ( nie wiem co mi wpadło do głowy) zapytałam czy może ma pani jakieś stare koła od wozu. A Pani ,że tak ma trzy sztuki i może nam je dać. Nasze oczy zrobiły się wielkie , a uśmiechy były od ucha do ucha. Pani zaprowadziła nas do starego domu i tam był..... cały magazyn cudownych staroci. Nie mogłam się napatrzyć. Arek tylko się uśmiechał i pożerał wzrokiem te cudeńka.
Pani pokazała nam trzy koła i oczywiście natychmiast trafiły do naszego auta. Po świętach odwiedzę Panią i mam dostać starą maselnicę. Są tam piękne zabytkowe taczki z drewna, bardzo dużo starych żelazek, stary drewniany koń, masę porcelany, stare kraty z uchwytami na doniczki, koronki  i i i ....
Teraz będę częstym gościem u tej Pani.
A oto nasze nowe, stare koła w plenerowej scenerii.

 I szczęśliwi posiadacze kół.






Gdy jesteśmy w Niemczech to planujemy sobie takie niedzielne wypady na bawarskie wsie. Jedziemy sobie wśród pięknych ukwieconych domów i podpatrujemy różne ciekawostki. Wczoraj widzieliśmy stare koła koło domów. I tak też planujemy zrobić kolo naszego domu. To koło, które w poprzednich postach było wkomponowane w drewno opałowe, zostanie wyciągnięte i oprzemy je gdzieś w ogrodzie o drzewo lub stanie oparte o ścianę.

Trzy nowo- nabyte koła wkomponujemy w drewno opałowe na tylnej ścianie domu. Musimy je tylko nieco przyciemnić aby pasowało do innych elementów naszego domu.
A poniżej zwykły pieniek, do którego zamocowano uchwyty na rower. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, a że posiadamy takowe uchwyty na stanie to koniecznie zrobimy coś takiego dla naszych rowerów.
 Tu w pewnym zakładzie stolarskim stało sobie drewno z taką rzeźbą. Może tego akurat u nas nie będzie ale pomysł sam w sobie fajny.
A z tyłu stare beczki. Ceny lekko kosmiczne ale ta nasza i tak jest piękniejsza.
Poniżej pomysł dla osób , które mają małe dzieci- wesoły płotek.
A na koniec trochę kolorów.
Te piękne donice z kwiatami stoją u  naszej znajomej. Jest ich cała masa w ogrodzie i jedna jest piękniejsza od drugiej. A te kolory. Bajecznie to wygląda.




I nasza Lidka bawiąca się jajkami od gąsek. 
Zrobiłam już kilka pisanek ale to dopiero początek. Reszta potem.
Pozdrawiam Kaśka


5 komentarzy:

  1. Piękne to wszystko (łącznie z Lidką:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia. Lubie klimat jaki wprowadzasz w swoje królestwo.
    Wszystko mi się podoba.
    Bratki uwielbiam.

    Ściskam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Bratki niesamowite!!!piękne kolorki!
    A takie koło tez mam.fajna dekoracja!!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Kasiu z jednym się nie zgodzę. To nie głupi ma zawsze szczęście a jedynie porządnym ludziom zawsze przytrafia się coś dobrego. A że dobro powraca to dostałaś piękne koła i masz jeszcze w zapasie te pozostałe skarby. Fajny pomysł z wesołym płotkiem. A w donicach pięknie wyglądają małe bratki z wrzosem. Oj inspirujesz i mobilizujesz. Muszę częściej tu wpadać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu cudne zdobycze, kola jak znalazl, co Cie podkusilo aby o nie zapytac??? Normalnie mialas nosa:)
    Pomysl z uchwytem na rowery, swietny, warty skopiowania (pod warunkiem ze ma sie swoje wiejskie podworko)
    Bratki tez lubie, zwlaszcza dlatego ze lubia dlugo kwitnac.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń