czwartek, 6 lutego 2014

Emaliowane cuda , babcine skarby, i łazienkowy stojak z dzbanem.


Kiedyś , kiedy to mój dom przypominał jeszcze jedną wielką budowę, dostałam od mojej mamy metalowy stojak. Był zielony i brakowało do niego miski i dużego dzbanka na wodę. W domu nie widziałam dla niego miejsca, więc trafił do ogrodu. Stał sobie gdzieś w kącie z dużą , emaliowaną miską , a w niej posadzone były kwiaty albo cukinie.Potem stojak trafił do piwnicy i tam w zapomnieniu czekał do wczoraj. Wczoraj właśnie został pomalowany białą farbą akrylową i dostał nową misę i dzban. Misa i dzban to prezent od mojej mamy. Są idealne na mój stojak. Ale od samego początku tak nie było. Dzban i misa były zbyt kremowe i jakoś nie pasowały do bieli w mojej łazience. Postanowiłam ,że za pomocą białej farby w sprayu wybielę ten piękny komplecik. Farbę nałożyłam trzema warstwami. Za każdym razem bardzo cienko. Wyszło świeżo i bialutko. No może wielkiego szorowania dzban nie wytrzyma ale normalne mycie nie będzie stanowiło problemu. Zresztą to tylko dekoracja w łazience.


Do całego kompletu dołożyłam jeszcze biały ręczniczek z motywem lawendy, który kiedyś wyhaftowała moja mama.  I tak wszystko ma swoje miejsce. Czasami tak mam ,że coś kupię albo znajdę, schowam w ciemny kąt piwnicy lub strychu i tylko ja wiem, że takie coś sobie tam czeka na wielkie wyjście. Potem gdzieś pojawia się coś nowego i w mojej głowie powstaje jakiś nowy pomysł. Biegnę do klamociarni, przynoszę coś , dokładam coś innego i mam zupełnie nową rzecz. A ile w tym radości- i to jest właśnie bezcenne.





Emaliowane naczynia z mojego dzieciństwa u babci kiedyś tak bardzo mi się opatrzyły, że jak maiłam już swoją kuchnie to kupowałam tylko stal nierdzewną. Piękne stalowe naczynia, praktyczne, błyszczące miały swoje plusy ale brakowało im uroku i sielskiego wyglądu. Nadal mam swoje stalowe garnki , które uwielbiam ale schowane trzymam w szafce i wyciągam do gotowania. Natomiast na widoku stoją emaliowane naczynia. Ten piękny dzban kupiłam na allegro i to nasz rodzimy Olkusz.






Ten czerwony czajniczek pochodzi z piwnicy od moich dziadków. Stał sobie na regale, czarny od sadzy. Po kąpieli w zmywarce odzyskał dawny blask i połysk.





Do kuchni  wiosna wchodzi drzwiami i oknami. Piękne , fioletowe krokusy w kubeczku podziwiałam codzienne przy porannej kawie. 




Tak sobie pomyślałam ,że napiszę posta o emaliowanych naczyniach i przy okazji pokażę wam moje retro butelki na mleko i śmietanę.
W tle widać emaliowaną bańkę na mleko. Też pochodzi z allegro i też to nasz polski Olkusz.
Butelki natomiast kupiłam na giełdzie staroci w Kłodzku ( dziewczynom z okolic Kotliny Kłodzkiej gorąco polecam wizytę na tym targu - jest w każdą sobotę). Do butelek wlałam niestety kartonowe mleko i zrobiłam sobie mleczną sesję fotograficzną. Oczywiście nie mogło zabraknąć biało - czerwonych rurek do napojów.







Wrzuciłam sporo mlecznych fotek ale mam nadzieję,że Was nie zanudziłam.



Te zielone emaliowane naczynia są super do nalewania ciasta naleśnikowego na patelnię. Nie wiem do czego dokładnie służą ale moja babcia używała tego mniejszego jak smażyła dla mnie naleśniki. Dla mnie zawsze będą naleśnikowymi nalewkami. Większy kupiłam na starociach i będzie do większych naleśników. 



 A poniżej taki cudowny rarytasik, stare odważniki z porcelany. Co ja się nimi w dzieciństwie wybawiłam. Uwielbiałam je oglądać, układać i ważyć wszystko co możliwe. Teraz mam je w mojej kuchni. Pięknie prezentują się obok mojej angielskiej wagi kuchennej.




Serducho z mchu zrobiłam już kiedyś ale teraz trafiło na kuchenne drzwi.



Żółte prymulki rosną sobie w ceramicznych miseczkach do musli. Po przekwitnięciu trafią do ogrodu.
A do kuchennych skarbów dołączył piękny , herbaciany zestaw. To taka resztkówka z prezentu ślubnego dziadków. Dla mnie to skarb na wagę złota.




I tu kolejny przykład mojego zbieractwa. Ten dzbanuszek do herbaty przywiozłam z Niemiec z targu staroci, potem na targu w Polsce znalazłam w jednych z pudeł ten większy dzbanek, w innym pudle mama znalazła pokrywkę, potem od mamy dostałam te pojemniczki na jaja. Zbieranina na całego ale cebulaki jak się patrzy. Mam jeszcze kubek do kawy, kilka talerzy, półmisek i filiżanki. Uwielbiam ten motyw. Nawet kilka lat temu miałam takie pisanki. Oczywiście własnoręcznie namalowane.



Mój dom kryje wiele tajemnic, wiele skarbów, które jeszcze zobaczycie ale wszystko w swoim czasie. Życzę Wam dużo pięknego słońca i specjalnie dla Was te żółciutkie tulipany.










40 komentarzy:

  1. ależ skarby u Ciebie! takich dzbanów na stojakach to się chyba już nie spotyka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W domach takie dzbany pełnią funkcję dekoracyjną ale kiedyś u mojej prababci stał taki komplecik na komodzie i można było się tam umyć.
      Pozdrawiam
      K

      Usuń
  2. Ale cudny post, o takim dzbanku z miska do łazienki marze od dawna, stojak mam już gotowy pomalowany ma biało i czeka, ale czerwony czajnik i biały dzbanek emaliowany przywędrowały chyba do Ciebie z mojego ogrodu, bo mam identyczne i tez mam do nich sentyment, a ten biały dzbanek to moja duma:) Te naleśnikowe nalewaczki to chyba tygielki, ale nie mam pewności, tak mi się jakoś skojarzyło, miło było u Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam emaliowane dzbanki , czajniczki i inne naczynia. Już wiem ,że moja naleśnikowa nalewaczka to tygielek:-))
      Musisz koniecznie pokazać te Twoje skarby.
      Pozdrawiam
      Kaśka

      Usuń
  3. Ależ cudowności pokazujesz, strasznie lubię do ciebie zaglądać...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ,że Ci się podoba. Zapraszam serdecznie ;-))
      Pozdrawiam
      Kaśka

      Usuń
  4. Emalie uwielbiam.
    Dzbanek i miche tez zaposiadam, w ogole nie pasuja do lazienki, ale sa tak ladne, ze i tak tam stoja;))
    Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam - jak coś mi się bardzo podoba to musi gdzieś się jakoś wpasować. Jak mam zbieraninę różności to maluję na biało i pasują przynajmniej kolorem.
      Pozdrawiam
      Kaśka

      Usuń
  5. Piękne skarby.
    Wianek z mchu wyszedł Ci rewelacyjnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wianek robi się bardzo szybko, a mchy w lesie dostatek. Dziś znów przyniosłam całą siatkę mchu i utykam w wiosennych donicach z kwiatami.
      Pozdrawiam
      K

      Usuń
  6. Cudowne odważniki! I te serducho z mchu bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do odważników mam ogromny sentyment, a serducho proste i szybkie w wykonaniu.
      Pozdrawiam:-))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Agnieszko, bardzo się cieszę ,że Ci się podoba.
      Gorąco pozdrawiam
      K

      Usuń
  8. Urocze i oryginalne! Cudowności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię oryginalne przedmioty i dlatego zawsze coś przerabiam na swój styl;-)))

      Usuń
  9. Nie dość ,że piękne wszystko to jeszcze tak cudnie pokazane i sfotografowane.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aagaa, bardzo dziękuję , takie uznanie od Ciebie to wielki komplement.
      Buziaki
      Kaśka

      Usuń
  10. Piękne przedmioty i super uchwycone na fotkach:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się,że się podoba.
      Pozdrawiam
      Kaśka

      Usuń
  11. Wow ! Ten dzban z misą na stojaku - coś pięknego :-) Z resztą .. u Ciebie wszystko mnie zachwyca . Mogłabym patrzeć i patrzeć bez końca . Takie kojące ciepło w Twoim domu jest :-) I cudne te zdjęcia buteleczek z mlekiem ( na podłodze ? ) !
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję a mleczko sfotografowałam na podłodze w kuchni.Ale mnie złapałaś;-))
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Piekne skarby! a te nalewajki do nalesników to tygielki do parzenia kawy po turecku.Zdjęcia świetnie oddają urodę wszystkich skarbów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem ,że to tygielki. A co do zdjęć to staram się i mam pod ręką dobrego nauczyciela;-)))

      Usuń
  13. Wow! Cudowne te Twoje emaliowane skarby, ale najbardziej zazdroszczę dzbana i misy w stojaku!
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym dzbanem to mi się trafiło;-))) Mam go kilka dni , a już go uwielbiam.
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Dzięki takim drobiazgom dom jest domem a nie bezdusznym budynkiem. Ciepło i słonecznie u Ciebie, już bardzo przed-wiosennie,
    Pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu, masz całkowitą rację. Dom musi być domem a nie budynkiem.
      Buziaki
      Kaśka

      Usuń
  15. Kasiu dziekuje ta mile odwiedziny u mnie! U ciebie tez pieknie i fotki Twoje tez cudowne. Pozdrawiam cieplutko

    Syl

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu piękne skarby!! Dzbanek w stojaku prezentuje się wspaniale:) Przesyłam pozdrowienia!!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, ale u Ciebie to dopiero skarbów....
      Pozdrawiam
      K

      Usuń
  17. Kasiu piękne odważniki i przeurocza emalia - niesamowity jest ten czerwony imbryk po Twoich dziadkach, ja dokładnie taki sam znalazłam na strychu po moich pradziadkach i mam do niego ogromny sentyment:):) Pozdrawiam ciepło:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie skarby i pamiątki rodzinne są bezcenne. Mam od drugiej babci piękny półmisek z motywem bawiących się dzieci, na którym babcia podawała wigilijnego karpia. Teraz u mnie karp zawsze leży na tym półmisku.
      Pozdrawiam
      Kaśka

      Usuń
  18. Z przyjemnością wszystko obejrzałam - dzbanek jest super - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie wspaniałe musiały być czasy, kiedy takie dzbanki, naczynia królowały w polskich domach...ja również staram się przenosić chociaż cząstkę tamtego klimatu do swojego domu:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj było pięknie, te naczynia , porcelana, koronki.... cuda. Ja też przeniosłam namiastkę dawnych czasów do swojego domu.
    Pozdrawiam
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  21. ale masz skarby piekne filizanki,uwielbiam przedmioty z duszą , a tygielki służą do zaparzania kawy :) przynajmniej na bałkanach :) ja w domu mam i zparzam czasem ,kawa smakuje inaczej , pewna PAni w Czarnogórze pkazała mi jak ;)
    pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Też po krótkiej fascynacji stalą nierdzewną wracam do emalii a porcelana...nie potrafię się oprzeć
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka