Nie wierzę w pechowy piątek trzynastego ale to,że mój post został skasowany razem z komentarzami to był już pech.
A dziś wstaję i co jest mój stary post i post zastępczy. Ale nie ma komentarzy. A były takie miłe. Mam nadzieję,że post u Lusi też wrócił na bloga.
A oto ogrodowe fotki.
Pozdrawiam serdecznie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dom...pod brzozą po powodziiiiii....
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...

-
Idę ulicą, jakoś tak tu szaro, brudno. Drzewa połamane, brakuje lamp , na chodnikach piętrzą się śmieci. Mój tata z psem na spacerze. Wyjści...
-
Hej hej ale gafa... jaka ze mnie gapa , niechcący wrzuciłam na bloga post, który miał zostać dokończony :-0 I właśnie przed chwilką wch...
Mnie zniknął nie tylko post, przez jakis czas nie było mojego bloga w ogóle, a komentarze wcięło - wybiórczo.
OdpowiedzUsuńNo to ja się jeszcze raz pozachwycam:-)))I wiesz co? Kwiaty piękne, ale najfajniejsza jest uśmiechnięta psia mordka:-)))
OdpowiedzUsuńAle fajny ten Twoj psiak:), podoba mi sie tez roslinka na trzecim zdjeciu, wiesz moze jak sie nazywa?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ateno ten szary kwiatek to czyściec wełnisty. Mam go bardzo dużo w ogrodzie. Napisz mi adres na email to Ci wyślę.
OdpowiedzUsuńBlog działa normalnie. Szkoda utraconych komentarzy. To chyba piątek 13tego
Pozdrawiam