Zacznę może od odpowiedzi na pytanie jak lukrowałam piernikowe gwiazdki.
Na zdjęciu poniżej widać jak wycinam z rozwałkowanej masy cukrowej ( lukru plastycznego) kształty ciasteczek. Następnie przy pomocy pędzelka nanoszę odrobinę białka na upieczone ciasteczko i nakładam masę cukrową,
Gdy masa jest już nałożona robię wykałaczką male dziurki ( jak na zdjęciach w poście o piernikach) lub lukruję w dowolne wzory.
Mój lukier to cukier puder utarty z odrobiną białka. Lukier przekładam zawsze do foliowego woreczka , związuję i odcinam maleńki rożek. Tą foliową szprycą rysuję wzory na pierniczkach. Jak coś mi wypadnie odkładam lukier i gdy wrócę mogę go dalej używać bo świetnie się przechowuje.
Na środek gwiazdek przyklejałam małe perełki z cukru. Ot cała filozofia. Powiem wam, że z masą cukrową( lukrem plastycznym) to łatwizna.
Tu mój kochany mąż zrobił takie zdjęcie , by najdokładniej pokazać jak pięknie błyszczą się te śnieżynki. A najlepsze jest to ,że szanowny małżonek stwierdził ,że śnieżynki są do podziwiania - nie do jedzenia.
A tu moja mała wpadka z lukrem. Myślałam ,że jak zabarwię lukier sokiem z buraków i dodam jeszcze barwnik spożywczy w kolorze czerwonym , to mój lukier będzie krwisto czerwony. Niestety, wyszedł buraczkowy:-(( Trudno. Będą buraczkowe pierniczki.
Wyszło całkiem fajnie choć nie w świątecznym kolorze.
Te duże serca miały zawisnąć na choince, a że buraczkowy jakoś z czerwienią mi się gryzie , to pierniczki zawisną na gałązkach w wazonie.
Zrobiłam też trochę pierniczków do powieszenia na kubku od kawy. Taka mały dodatek do ulubionego napoju. Zresztą to fajny pomysł jak wpadnie ktoś na kawę , a nie mamy w domu ciasta.
Powstały też serducha z dziurką. Oj napiekłam się tych pierników. A ile zjadłam. Chyba tylko ja wiem:-)))
A to migawki z wianka na drzwi. Różne iglaste gałązki z ogrodu przymocowałam do własnoręcznie zrobionego koła z siana, dołożyłam orzechy, owoce ostrokrzewu i wełniane ozdoby. Proste i takie ekologiczne.
A teraz o przepisach.
Super łatwe czekoladowe pierniczki- takie niemieckie
2 jajka ucieramy mikserem, dodajemy 200 g brązowego cukru, paczuszkę cukru waniliowego i dobrze ucieramy. Dodajemy 2 łyżeczki przyprawy do piernika,125 g zmielonych migdałów, 100 g zmielonych orzechów laskowych, 75 g posiekanej , gorzkiej czekolady, szczyptę proszku do pieczenia, 100 g skórki pomarańczowej , łyżkę rumu i dobrze mieszamy. Nakładamy na opłatki po czubatej łyżeczce ciasta , lekko wygładzamy i pieczemy w 120 st C ( z termoobiegiem) przez 25 minut. Lukrujemy lub polewamy czekoladą. Ja wyciskałam roztopioną czekoladę z foliowego woreczka z dziurką.
Są to pyszne pierniczki, które robię każdego roku.
Kokosanki
4 białka ubić na sztywną pianę, dodać 2 krople olejku migdałowego i stopniowo dosypywać 200 g cukru. Następnie dodać
200 g wiórek kokosowych , które trzeba najpierw uprażyć na suchej patelni..
Za pomocą małej łyżeczki nakładać małe kleksy na wyłożonej papierem blaszce. Można też tak jak ja zrobiłam, nakładać masę na opłatki. Pieczemy w 120 st C ok 20 minut. Możemy polać czekoladą.
Niestety nie zdążyłam przed północą ;-( ale parę minut później.
Życzę Wam miłego czytania , oglądania i dziękuję za wszystkie komentarze. Cieszę się jak ktoś wykorzysta te przepisy.
Miłej soboty .
Pozdrawiam
Kaśka
I jeszcze jedna informacja
Na stronie http://tendom.blogspot.de
Monika i Kasia organizują candy

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgWzcGN5e9I1-S9DBLaPoHHgXrav-WubXQH5Agbc83XmmeX6bOyvrhBjyLv46ZVq6WfpfCb3tc0-QQPCt326rUJlsmUS0bHXFHLf8I7OYFO4KPNHqT7N9yriv2hRl3JNeOimJ_NUe_-GXw7/s1600/candy+tendom.jpg
Pa pa Kaśka
Pierniczki wyglądają bajecznie!! Rzeczywiście szkoda ich jeść! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak sobie myślę ,że z części pierniczków zrobię może jakiś wianek na stół?
UsuńPozdrawiam
wow :) pierniczki sa przepiękne i jestem pewna, ze przepyszne :)
OdpowiedzUsuńNajpiekniejsze pierniczki , jakie widzialam Kasiu!
OdpowiedzUsuńBuziaki:))
To samo mialam napisac. Nie spotkalam jeszcze piekniejszych. Buziaki Kasiu.
UsuńDzięki dziewczyny. Też jestem z nich dumna:-)) Ale w necie widziałam jeszcze wiele innych piękniejszych.
UsuńPozdrawiam
Ja chce piekarnik!!! :D
OdpowiedzUsuńPysznie i pieknie to wszystko wygląda! Ten róż z buraczków też ma swój urok ;)
Pozdrawiam
No ja bez piekarnika żyć nie mogę. Pieczenie to dla mnie relaks. Różowy lukier wykorzystam kiedyś jak upiekę ciasteczka w kształcie świnki.Hi hi
UsuńZazdroszczę umiejętności! Umiejętności i cierpliwości!
OdpowiedzUsuńJa bym tego nie jadła, ...serio ...wyglądają ślicznie:)
Pozdrawiam serdecznie i przy okazji zapraszam na candy z książką z przepisami;)
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Podziwiam za ogrom pracy :) Efekt cudowny ! Te brokatowe pierniczki wyglądają jak z bajki :)
OdpowiedzUsuńO matko....jakie piękne te Twoje pierniczki......
OdpowiedzUsuńJakie śliczne te pierniczki;) Cudne;)
OdpowiedzUsuńTwoje pierniczki, to prawdziwe dzieła sztuki. Wspaniałości pokazałaś :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziewczyny bardzo dziękuję za miłe komentarze. Cieszę się ,że się podobają.
UsuńPozdrawiam
Jesteś ciasteczkową mistrzynią! Wow! Zapach w domu musiał być nieziemski. Ciekawa jestem, czy coś jeszcze zostało? Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJeszcze coś zostało ale dziwnie tego ubyło:-))
OdpowiedzUsuńAle delicje zrobiłaś i jak pięknie polukrowane od samego patrzenia chce się już świętować i upiec podobne:))
OdpowiedzUsuńciasteczka wyglądają prześlicznie i pewnie też są pyszne, pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńPiękne pierniczki!
OdpowiedzUsuń♥ Pozdrawiam
Śliczne ciacha :-) Mam pytanie odośnie pierniczków - czy ta masa cukrowa nie zastygnie na kamień? Da się zjeść takiego piernika?
OdpowiedzUsuń