
To był piękny dzień. Mały mrozik i piękne słońce. Na taczce przywiozłam dużo różnych gałązek. Uplotłam z nich dużą girlandę na werandę. Powtykałam gałązki w wiklinowe skrzynki. potem przemeblowałam werandę , odśnieżyłam. Przyniosłam kraciaste poduchy i baranie skóry. Niby nic a już piękniej wygląda.do girlandy doczepiłam światełka. Jutro zrobię jeszcze wianek, przyniosę świąteczną wycieraczkę i czerwone świeczki.
W domu pachnie piernikami. Upiekłam te z migdałami oraz koniki i ludziki piernikowe co wyglądają jak bałwanki.
Zostawiam Wam przepis na pierniczki. Te są pyszne . Takie naturalne i takie retro. Pamiętacie te mikołaje z papierkiem co jako dzieci dostawaliśmy w prezencie? Ach jak ja je uwielbiałam. Te tak mi się kojarzą.

PIERNICZKI Z MIGDAŁAMI
250 ML CUKRU ( KUBEK CUKRU O POJEMNOŚCI 250 ML)
7 ŁYŻEK MIODU
3 ŁYŻKI WODY
2 JAJKA
4 KUBKI (250 ML) MĄKI
ŁYŻECZKA CYNAMONU
PÓŁ ŁYŻECZKI MIELONYCH GOŹDZIKÓW
1 I 1/ 2 ŁYŻECZKI SODY
SZCZYPTA SOLI
DODATKOWO:
1 JAJKO DO POSMAROWANIA PIERNICZKÓW. OBRANE ORZECHY LUB MIGDAŁY DO DEKORACJI
PRZYGOTOWANIE:
CUKIER WSPYAĆ DO GARNKA DODAĆ MIÓD I WODĘ- PODGRZAĆ NA MAŁYM OGNIU DO RZOPUSZCZENIA CUKRU.
DO DUŻEJ MISKI OPTYMALNIE Z POKRYWKĄ WSYPAĆ MĄKĘ CYNAMON, GOŹDZIKI,SODĘ I SZCZYPTĘ SOLI. WYMIESZAĆ.
DO ROZPUSZCONEJ , PRZESTUDZONEJ MASY Z MIODU I CUKRU WBIĆ JAJKA. WLAĆ DO SUCHYCH SKŁADNIKÓW. WYMIESZAĆ I ZAGNIEŚĆ CIASTO. CIASTO WŁOŻYC DO MISKI Z POKRYWKĄ I ODSTAWIĆ NA 1 - 2 DNI W CHŁODNE MIEJSCE.
PO TYM CZASIE PRZYGOTOWAĆ MIGDAŁY. JA UŻYŁAM CAŁĄ PACZKĘ . ZALAŁAM GORĄCĄ WODĄ I JAK ZMIĘKŁA SKÓRKA OBRAŁAM I WYSUSZYŁAM
JEDNO JAJKO ROZTRZEPAĆ W MISECZCE.
CIASTO ROZWAŁKOWAĆ NA GRUBOŚĆ 5 MM. . WYCINAĆ PIERNICZKI , SMAROWAĆ JAJKIEM I DEKOROWAĆ MIGDAŁAMI.
1 JAJKO DO POSMAROWANIA PIERNICZKÓW. OBRANE ORZECHY LUB MIGDAŁY DO DEKORACJI
PIEC 10 MINUT 180 ST. c GÓRA DOŁ
Pierniczki po upieczeniu jeszcze lekko ciepłe chowamy do puszki. Są mięciutkie i są coraz lepsze jak leżą w puszce.
Jutro jadę na giełdę po dekoracje do wiankowych warsztatów w Pałacu Kamieniec. Już bardzo się cieszę ale muszę wstać o 3 w nocy.
Lubię ciemierniki. Jeden wykopałam z ogrodu i kwitnie mi w szklarni. Ten ze zdjęcia jest sklepowy ale jakże piękny.
Dekoracji przybywa podobnie jak puszek z ciastkami.
Ale śniegu ubywa i szkoda bo jest tak pięknie.
Cudowności kochani , niech ten grudzień będzie magiczny.
Buziaki Kasia
good morning
OdpowiedzUsuń