Grudzień jest miesiącem małych przyjemności. Jedną z nich jest palenie świeczek. Zawsze były dla mnie ważne. Zawsze musiałam z nimi uważać. Palę ich sporo. Lubię ten blask i tańczące płomienie. Teraz kiedy wieczory są długie , świece dają nam taki milutki blask i klimat.
Świeczki fajnie są na prezent i bardzo lubię je dostawać. Są takie piękne zapachy, w przepięknych naczyniach. Natalko dziękuję - świeczka w szklanym pojemniku pięknie wpasowała się do modrzewiowego wianka. Wianek zrobiony z szyszek zebranych u nas w ogrodzie. Lubię gałązki modrzewia , ale teraz wszystkie pod śniegiem.
Kolejna przyjemność to herbatki. Mogę pić prawie non stop. No z samego rana wybiera kawę ale tak herbatka to mój numer jeden .Z mlekiem , cytryną lub sokiem. Albo waniliowa lub zimowa. Pycha.
A do herbatki ciasteczka. To kolejna mała przyjemność i to nie tylko z jedzenia ale z pieczenia. Uwielbiam piec i mogę godzinami siedzieć w mojej kuchni.
A dzisiejsze ciasteczka posmakują nawet niejadkom. Dzieci uwielbiają ciasteczka w czekoladzie. Te gwiazdki to pierniczki. Miękkie i aromatyczne. Robi się je bardzo szybko , a ciasto w obróbce jest bardzo przyjemne. I smaczne na surowo. Wiem,że nie wolno jeść surowego ciasta ale zawsze skubię po kawałeczku.
A wracając do Bartka to codzienną grudniową przyjemnością jest zaglądanie do torebek z numerkami. Są tam drobiazgi ale czeka i bardzo się cieszy, To już tradycja u nas w domu.
Poducha z jeleniem od lat z nami. Druga nadal poszukiwana.
Przepis na pierniczki zostawiam i uciekam spać bo dziś się wyeksploatowałam przy naszych drewnianych podłogach. Szorowałam, ługowałam . Jest super ale w plecach czuć. Zagniotłam też dwa ciasta na pierniczki. Będą ludziki i pierniczki z migdałami. Pyszne proste.

MIĘKKIE PIERNICZKI W CZEKOLADZIE
350 G MĄKI
10 G PROSZKU DO PIECZENIA
175 G BRĄZOWEGO CUKRU
25 G CIEMNEGO KAKAO
10 G PRZYPRAWY DO PIERNICZKÓW
170 ML MLEKA
30 ML OLEJU
WSZYSTKIE SUCHE SKŁADNIKI WYMIESZAĆ, WLAĆ MLEKO I OLEJ. ZAGNIEŚĆ CIASTO. ROZWAŁKOWAĆ NA GRUBOŚĆ 1 CM WYCINAĆ DOWOLNE KSZTAŁTY I PIEC 10 MINUT W NAGRZANYM DO 180 ST. C PIEKARNIKU, NIE DŁUŻEJ BO ZROBIĄ SIĘ CHRUPIĄCE A MAJĄ BYĆ MIĘCIUTKIE. WYSTUDZIĆ . ZANURZYĆ W PŁYNNEJ CZEKOLADZIE.
JEŻELI LUBICIE TAKIE SKLEPOWE MIĘKKIE PIERNICZKI TO TE PRZYPADNĄ WAM DO GUSTU . DZIECI BĘDĄ ZACHWYCONE

CUDOWNEGO WIECZOFRU I BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE. MOTYWUJĄ DO PISANIA. WSZYSTKIE PRZECZYTAŁAM I NA WSZYSTKIE ODPOWIEM. OIECUJĘ.
PA PA I DO JUTRA. KASIA

Pięknie, magicznie....kocham święta. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDla mnie też grudzień jest miesiącem magicznym. Od zawsze. Jako dziecko z niecierpliwością czekałam na ten miesiąc.
OdpowiedzUsuńBardzo miło u Ciebie i klimatycznie. Przyjemnie się ogląda twoje zdjęcia. Fajny chłopaczek ten twój syn.
My w ramach Mikołaja robimy sobie wycieczkę na Klimczok w sobotę. Wierzę że będzie zimowo, epicko i bajkowo bo zima w górach ma być
Spokojnej nocy
Kasia Dudziak