czwartek, 11 listopada 2010

Okno na świat i mój salonik

Mój dom ma stare , "poniemieckie" okna. Nadają mu niepowtarzalny wygląd. Kiedyś miał okiennice ale mu je odebrano. Szkoda, bo to bardzo praktyczna i romantyczna ozdoba domu.
Poprosiłam stolarza by zrobił takie same okiennice jak na starym zdjęciu mojego domu.
Okna są stare i może ich szczelność ma wiele do życzenia, no cóż trzeba było zainwestować w nowe szyby
 i uszczelki. Pomalowałam je satynową farbą, powiesiłam koronkowe zazdrostki. Tata zamontował mi skrzynki na kwiaty. Tymczasowo są plastikowe ale na wiosnę założę piękne drewniane.
Jako jesienną dekorację wykorzystałam wszystko co było w moim ogrodzie.
Na święta zrobię .............plan mam już w głowie. Pokażę potem, bo do świąt mamy jeszcze trochę czasu.
To moje okiennice w trakcie oliwienia.

Nie ma to jak naturalne dekoracje . Dolly angielski spaniel w roli głównej.Dolka to mała suczka, która myśli ,że jest kotem. Żyje z kotami więc zachowuje się jak one i wskakuje do domu przez okno.

Centralny punkt domu - super funkcjonalny piec - koza.

Brakuje jeszcze dodatków i ognia ale to też później pokażę.


Stara szafa pomieści wszystkie moje skarby.

 To widok na moją kuchnię. Ma być po staremu.

Na dziś tyle. Pokazałam zarys mojego domu. Biegnę zrobić następne fotki. Tym razem będzie więcej dekoracji i szczegółów.
Pozdrawiam gorąco i życzę miłego oglądania.



2 komentarze:

  1. Piękny dom i cudne nastrojowe wnętrza... Na pewno będe tu często zaglądać ...

    pozdrawiam i zapraszam do siebie

    http://wszystkotocokocham.blogspot.com/

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Zwiedzam sobie wirtualnie Twój dom, bardzo bliskie mi klimaty, śliczne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka