Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizor w starym stylu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą telewizor w starym stylu. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 lipca 2014

Wiejskie ogrody i pachnące owoce


Nie wiem jak Wam , ale mi lato kojarzy się z ukwieconym ogrodem, niebieskimi dodatkami, owocowym ciastem i mrożoną kawą. Letni czas najlepiej spędzam w swoim ogrodzie. Tu wypoczywam najlepiej. Co roku obiecuję sobie ,że poleżę spokojnie na hamaku, ale jakoś po kilku minutach leżenia w mojej głowie rodzi się jakiś pomysł i lecę nazbierać kwiatów do małego flakonika, przestawię kilka mebelków, wyrwę parę chwastów, tu przytnę , tam podleję i z mojego leniuchowania nici.


Teraz jak mam małe dziecko , dałam sobie - jak to mawiał mój dziadziu " trochę na wstrzymanie", ale wierzcie mi, ten czas jak kupiłam mój dom był czasem niesamowicie pracowitym. Pamiętam jak weszłam na dziką , zaniedbaną posesję i z pięknymi starymi drzewami. Bramka była bardzo skrzypiąca. To już mnie bardzo urzekło. Potem weszłam do domu przez starą werandę i już oczami wyobraźni widziałam ukwiecony , zaciszny zakątek pełen kolorowych kwiatów.




W ogrodzie chciałam mieć dużo kolorowych kwiatów. Wiedziałam,że mój ogród musi być taki jak ogród babci. Muszą tam być piwonie, pierwiosnki, dużo żonkili, kolorowe floksy, malwy i najważniejsze drzewka owocowe.


U babci rosła wielka czereśnia z sercowatymi owocami. Były wielkie i słodkie. Pamiętam jak babcia przy pomocy grabi przyciągała do dołu gałęzie i zrywała owoce do emaliowanej kanki na mleko. Kanka była zielona i wtedy była dla mnie czymś normalnym. Dziś babci już nie ma, kanka gdzieś została , ale jeszcze stoi w ukryciu. Ja kupiłam sobie na allegro piękne niebieskie kanki, posadziłam też czereśnię, ale w tym roku zawiązała może pięć owoców. Ale jest i to nie tylko czereśnia, mam wiśnie , które dostałam od sąsiadki. Mam filigranową starą jabłonkę, która tu zawsze rosła, mam morele, jabłonki, agrest, porzeczki , ale wszystko dopiero się rozrasta. Ogród jest jeszcze bardzo młody.
Teraz czereśnie kupuję w sklepie, może nie smakują jak te babcine , ale też są pyszne.


A do czereśni najlepiej jeszcze orzechowe ciasteczka. Żeby nie straciły chrupkości - włożyłam je do starego słoja.




No i na stole obowiązkowo kwiaty. Najlepiej zebrane z pachnącej łąki.


A na dowód ,że kwiaty zbierałam osobiście z pola...


Tak tak mój pomocnik nr 2 Bartek. 
Dziewczyny czy Wy też tak macie,że jak wracacie ze spaceru , to pod wózkiem i często na wózku jest pełno kwiatów, szyszek , mchu i innych przydasi? Ja normalnie zawsze coś przywożę. Nie przejdę obojętnie obok kwiatka, kłosów, patyczków i kamieni. A w Bartkowym wózku zawsze słoma, resztki mchu i inne naturalności. Zawsze wytrzepię , wyczyszczę wózek i mówię nigdy więcej! Ale to nigdy więcej jest do następnego spaceru.
A teraz zabieram Was na spacer po bawarskich ogrodach. To takie zwykłe wiejskie ogrody. Przechodząc obok pięknych zakątków zawsze robię zdjęcia , a potem podziwiam i podziwiam. Najczęściej w zimie. 


Zwykły bawarski dom z drewna , a pod domem prosty mini ogródek. 











Cudowne róże i drewniane płotki.


Kwiaty na balkonach, ale jakie te balkony... takie piękne , rzeźbione. Okiennice i ramki wokół okien. Okna oczywiście drewniane. Podobnie jak u nas w domu. Nasze okna są uratowane i odmalowane na biało. Mamy drewniane okiennice. Brakuje tylko malunków. Kto wie, może kiedyś coś tam domalujemy?


Płotki, płotki , płotki- takie zwykłe, szare od deszczu. Uwielbiam je.
A przed domami drewno na opał. Ułożone równiutko, zabezpieczone od góry deskami i udekorowane kwiatami.





Kamienne donice z pomidorkami , a poniżej winogron pnący się po nagrzanej słońcem ścianie.



Płotki, kwiatki i  sterta desek. Och Arek miałby pole do popisu, bo z takich dech to by cuda zrobił.








I kolejne drewniane skrzynki, okiennice i balkoniki. A w ogrodzie pompa.





Ciekawe okiennice i kwiaty w donicach.



A te okiennice są cudowne. Te małe serduszka i białe paseczki dodają im uroku.Zobaczcie na skrzyneczkę na kwiaty, wygląda jak malutki balkonik.



I jest , nasz płotek, to znaczy taki jak nasz. Tu porasta go clematis.


A na domku maleńka kapliczka. Też mi się bardzo podoba. A pieniek z siekierką koniecznie podpatrzę do naszego ogrodu.



Dziecko zadowolone ze spaceru , więc idziemy dalej.



I jesteśmy nad pięknym stawem i mam nawet obiekt do fotografowania. Hura







Obiekt obserwuje ryby i zupełnie nie zwraca na nas uwagi.



A tu jak pięknie. Lilie i pałki. Kiedyś mama miała takie w wazonie i jak wyschły to fajnie pękały






Niby zwykły płotek , a taki kogucik nadaje mu wiejski klimat.



A ten wielki gar jako donica- też mi się podoba.

Taczka, mamy podobną. Pamiętacie może jak pokazywałam ją z dyniami i kotkiem?


Róże,a za różami sztuka ze złomu. Też ciekawa i oryginalna ozdoba. Kwestia gustu.






Zobaczcie na te błękitne ostróżki. Cudo. I jaki piękny zakątek z metalowymi krzesłami. 






Bardzo lubię jak rośliny rosną przy sztachetowym płotku.









Czyż nie cudowny. Trochę dużo tego , ale wygląda pięknie.



Wracamy na chwilkę do domu, tu na stole mamy wielki bukiet kwiatów i niebieski obrus.






Uwielbiam kosze wiklinowe i hortensje. Ostatnio zamówiłam piękne kosze wiklinowe u państwa Kapiasów. Jeszcze ich nie widziałam , bo czekają na nas w Polsce. Posadzę w nich nasze ogromne oleandry.




Mała przerwa i zapraszam na domowe ciasto z musem porzeczkowym. Porzeczki z ogrodu.








Czereśnie dodałam jako dekorację,ale są tak piękne,że nie mogłam się oprzeć.





I kolejny spacer na którym jest z nami mój mąż. Inna wioska , ale też pięknie.
Zobaczcie jakie cudo tam stało.


Błękitne maleństwo.


Piękne róże.







A tu już długaśna limuzyna i ma tylko 4 koła.



Ach te bawarskie domki. Całe w kwiatach i te widoki na alpy.


A tu fajny pomysł na przechowywanie drewna kominkowego.





Zwykłe pieńki ktoś wykończył dłutem i nadał im "koronkową" opaskę.



Ciekawy lampion z kawałka drewna.
Uśmiecham się do mojego kochanego męża ;-)) Arku masz nową piłę;-)))


Zobaczcie jaki piękny karmnik dla ptaków.

Ma okiennice i gonty.





A teraz zostawiam Was i życzę Wam wspaniałej niedzieli i miłego oglądania oglądania. 








































Z domu pod brzozą...do domu pod dębem...Bardo Piotry

  To był taki ciepły początek września 2024. Razem z moją koleżanką ,  Kingą z Greenmorning robiłyśmy sesję słonecznikową do Werandy Country...