czwartek, 4 lutego 2016

Tłusty czwartek- czyli wcinamy pączki


Są takie dni w roku kiedy nie istnieją żadne diety;-). I choć czuję że po tej zimie jakoś tego ciała więcej to i tak dziś wcinamy na bogato. Uwielbiamy pączki. Zresztą kto ich nie lubi?



Zrobiłam kilka słodkich fotek. Dużo nie napiszę bo zaraz uciekam do pracy ale zawsze to coś. Długo mnie nie było. Wiem, wiem ale mam bardzo dużo pracy związanej z wiosennym wydaniem Green Canoe Style. Tak się rozpędziłam z pomysłami do magazynu ,że ciągle coś robię i fotografuję. Jeszcze trochę cierpliwości, a zobaczycie bardzo dużo wiosennych pomysłów i u mnie na blogu i u Joasi . 





 A jak u Was minął pyszny czwartek? Było słodko?
Oj ja jeszcze czuję te pączki.







Nasz Bartek jest człowieczkiem , który raczej pączków nie jada. Ale żelki;-) znikają. 







No i oczywiście ostatnie zapasy ciasteczek od piernikowej Magdy. Pyszne.







 Kochani pojawię się już niedługo z czymś konkretnym. U mnie w głowie już ogrodowo. Powstaje plan domku na narzędzia ze stolikiem roboczym. Wszystko sami robimy. Cieszę się jak dziecko. Cała rodzina zaangażowana w poszukiwanie materiału ;-) . Następnym razem zobaczycie kilka wstępnych migawek z moim stolikiem do przesadzania kwiatów, który ze względu na mój brak cierpliwości rozłożyłam do zdjęć w pokoju. Ale to w kolejnym poście. Uciekam do pracy , a tym co mogą leniuchować,życzę miłego i słodkiego wieczoru.
Uściski Kaśka





niedziela, 24 stycznia 2016

Wyniki piernikowego konkursu


Ja i Magda zaraz po sesji piernikowej.


Wpadam z wynikami konkursu.
 Pierniczki pojadą do:

Piękne piernikowe dzieła Magdy. Nie mogę oderwać od nich oczu. A kolory mnie oczarowały!
Dziadków zawsze wspominam ciepło. Babcię Gienię widzę w fotelu z szydełkiem w ręku, zawsze zapracowaną nad robótką, jak mówiła. Mam stosy jej serwetek - cenna pamiątka. Dziadzia Edzia niestety nie poznałam, ale mam jego zdjęcie - uroczy starszy pan w eleganckim garniturze:) Stoi z Babcią i dwiema swoimi córkami (moją Mamą i Ciocią Marysią). Dziadzio Kacper - do dziś pamiętam jak głaskał mnie po głowie, bo chorą jaskółkę, którą znalazłam zjadł kot. Ja oczywiście zalewałam się łzami. A Babcia Józia? Najcieplejsza, najukochańsza Babcia pod słońcem, cierpliwie dawała mi czesać swoje srebrne włosy. I jeszcze chodziła w tych fryzurach:))) - tak bardzo za Nimi wszystkimi tęsknię!


Wzruszające te Wasze wspomnienia o babciach i dziadkach.Ja wspominam swoich jako cudownych siwych staruszków pełnych wzajemnej miłości.Jako dziewczynka babcia opowiadała mi o tym jak mój dziadzio a jej mąż po wojnie spotkają się w ich domu.dziadzio powiedział żeby babcia na niego czekała.Czekała na niego trzy miesiące w domu który został zburzony( wówczas z trójką dzieci).Babcia opowiadała tę niezwykła historię ze łzami w oczach.Po latach kiedy wspominam cudowny czas dzieciństwa,wiem że byli wspaniali ,spokojni mieli niezwykłą mądrość życiową, przekazywali swoim codziennym życiem co znaczy na "dobre i złe" i zawsze byli RAZEM.Będą zawsze ze mną.Marylka
Dziewczyny gratuluję czekam na adresy do wysyłki. A Wszystkim innym dziękuję za komentarze i do następnego razu.
Kaśka

czwartek, 21 stycznia 2016

W Dniu Babci i Dziadka rozdajemy BARDZKIE PIERNIKI Z FABRYKI Magdaleny Topolanek



Kochani specjalnie dla Was Magda Topolanek z Bardzkie Pierniki Fabryka ( strona jest na Fb) upiekła piernikową babcię i dziadka. Mam do rozdania takie dwa pierniczki;-)
Jedyne co trzeba zrobić to napisać coś o swojej babci lub dziadku w komentarzu poniżej. Magda wylosuje dwa komentarze , skontaktuje się z Wami i wyśle pierniczki. A jeżeli chcecie mieć większą szansę na wygraną, musicie polubić stronę Magdalena Topolanek Bardzkie Pierniki Fabryka i napisać komentarz. To tyle. Możecie komentować do niedzieli. Późnym wieczorem podamy wyniki. Życzę Wam szczęścia , a wszystkim babciom i dziadkom dużo , dużo zdrowia i pociechy z wnuków.






niedziela, 17 stycznia 2016

Mój ogród zimą.



Co roku chciałam zrobić takie wodne lampiony , ale gdy zebrałam się do pracy to było już po zimie. W tym roku postanowiłam, że ogród udekoruję całą masą lodowych lampionów. To takie proste. Potrzebujemy tylko naczynia, jakieś jabłka, pomarańcze, gałązki, orzechy. Wszystko zalewamy wodą i jak mamy na dworze minus, to nasze dekoracje wystawiamy na zewnątrz. Gdy jest plusowa temperatura, wkładamy do zamrażarki. Potem wyjmujemy oblewając ciepłą wodą, dodajemy świeczkę i to tyle. Prosta ale myślę,że bardzo oryginalna dekoracja.

Moje lampiony postawiłam na schodach od werandy. Pięknie wyglądają z tymi czerwonymi świeczkami. Nawet szkoda zmiatać zalegającego na schodach śniegu. Przecież tak jest klimatyczniej.







Lubię dekorować ogród w zimie. Oczywiście najbardziej jak cały pokryty jest białym puchem.


Pod krzaczkiem latarenka. Pięknie wygląda to nocą.




Jabłuszko dekoracja i karma dla ptaszków. 





Uwaga na łosie. 




A ptaszki dokarmiamy systematycznie. Mamy sporo latających gości w ogrodzie. Ostatnio do ogrodu wprowadziły się sikorki. To dla nich smakowite ziarenka ze smalczykiem.





A czy takie ptasie przysmaki nie wyglądają uroczo? Czy babeczka czy mufinek? Wybór należy do ptaków.




A dla smakoszy owoców czerwone jabłuszko. Uroczo wygląda w ogrodzie.


No a szyszki są prawie wszędzie. Bardzo je lubię i zawsze przynoszę całą masę pod Bartka wózkiem.


A  i bałwanek ma swoje miejsce. Malutki ale słodki.







I jeszcze zimowe pierniczki . Cudowne te rękawiczki. Magda zrobiła całą serię. 



Bartka pociąg i BARDZKIE PIERNIKI FABRYKA. Tak, tak fabryka. Magda rozwija się i pracuje na najwyższych obrotach. To już prawdziwa manufaktura.  A tak wygląda nasza praca przy fotografowaniu pierników. I lustrzanka i telefon. Ostatnio nagrałam fajne filmiki z Magdą. Postaram się dodać je do bloga. Zobaczymy czy zadziałają.


A po pracy najlepsze- testowanie pierników. Uwielbiam te momenty. Magda patrzy na mnie z politowaniem i myśli sobie- ta to nigdy nie dorośnie;-)
A poduszki gwiazdy to dzieło Ateny z bloga  drewniana-szpulka.blogspot.com





A na koniec wielbiciel pierników i miluśkich poduszek. Miłego popołudnia. 
Kaśka


Z domu pod brzozą...do domu pod dębem...Bardo Piotry

  To był taki ciepły początek września 2024. Razem z moją koleżanką ,  Kingą z Greenmorning robiłyśmy sesję słonecznikową do Werandy Country...