wtorek, 30 marca 2021

Marzec w moim wiejskim ogrodzie.


Wiosna w naszym ogrodzie to czas pracy, zmian , nowych nasadzeń i wielkiego siana roślin jednorocznych. 



W tym roku powstał mały domek ogrodowy. Dwa okna z demobilu, dużo desek, bardzo dużo, stare drzwi, które od kilku lat stały oparte o ścianę , przeszkadzały trochę ale czekały też cierpliwie na swoje wielkie wyjście. No i stało się. Kilka dni wolnego , szybki projekt i dużo pracy. Głównie Arka pracy. W tym projekcie byłam bardziej drugim projektantem, pomocnikiem, trzymaczem ;-) konstrukcji , malowałam i ogarniałam teren wokół. No i najlepsze to mogłam wieszać co i gdzie chcę;-))).





Domek jest obok wysokiej grządki , więc jest super praktyczny.


To miejsce na kolekcję moich cynkowych naczyń. Starych i nowych. W cynkowej wanience rosną posadzone w grudniu, kupione za grosze narcyzy. Zimę spędziły w ciemnej piwnicy, a teraz już mają dużo pączków. Już się cieszę jak zakwitną.




Wysoka grządka ma w okresie wiosny taki prowizoryczny stelaż z rurek wodnych. Plastikowe rurki wbite w ziemię, na to biała włóknina i folia , choć w tym roku mam tylko włókninę. Na dzień otwieram by roślinki dostały światła. Rosną już jarmuże , buraki, cebula, rzodkiewka, sałaty.
Przy wysokiej grządce zbieranina skrzynek od wina , w których rosną warzywa. Teraz jest tu siedmiolatka i rukola ale będą zioła, sałaty i pomidory.





















Na werandzie trochę dekoracji na Wielkanoc. 



W ciepły dzień piję tu bardzo szybką kawę, bo zaraz lecę do ogrodu.


Na werandowym parapecie filiżanki i błękitne bratki. Za szybą nasza kotka.



A w ogrodzie przy schodach na werandę mamy stolik , na którym stawiam zardzewiałe dekoracje. Forma do babek, korona i kolekcja maszynek do mięsa.




Mam taką kolekcję cynkowych garów , balii i wiader w których rośnie wszystko: warzywa, sałaty , kwiaty...













Mój ogród ma wiele kolorów, różne zakątki. Ale najwięcej tu błękitu.



Kwiatki rosną w emaliowanych naczyniach. Lubię, bardzo lubię.

W dużym emaliowanym dzbanie gałązki wierzby. Dużo ich mamy bo nasze ogromne wierzby zostały bardzo mocno przycięte.








Niebieskie krzesła, ławeczka i stare gumowce. Już podmalowane. Dodają koloru kiedy w ogrodzie jeszcze mało koloru.


Ale przylaszczki dodają dużo koloru. Kwitną jak szalone.







Przed domem mamy nowe miejsce. Czerwone!!!  Potrzebowałam energii na wejściu. Ławeczka poszła pod pędzel. Arek zamontował płotek. Z jednego płotka powstały dwa. Malutki z przodu i wyższy z tyłu. W tym małym przedogródku już rosną moje ukorzenione hortensje Anabell i Bounty, czosnki, funkie . Będą białe mieczyki , a za płotkiem białe i czerwone malwy, które mają już kilkanaście centymetrów wysokości i rosną w mojej piwnicy pod lampą. Ale o tym innym razem.







Za płotkiem wiosenny ogród pod brzozą. Już pięknie tu i kolorowo.











Dziś miałam chwilkę czasu na kawę na werandzie. Był i serniczek.
Ależ cieplutko i jak słonecznie.









Wędrówki z kawą i aparatem po całym ogrodzie.















Ja tu robię zdjęcia a mała złodziejka podkrada mi serniczek.




















































Mam nadzieję,że spodobał się Wam spacer po naszym ogrodzie. Jak znajdę chwilkę znów napiszę ale nic na siłę. W wolnej chwili.
Uściski i dużo zdrówka kochani.
Kasia


 

9 komentarzy:

  1. Spacer po Twoim ogrodzie to czysta przyjemność, sama mając jeszcze nieogarnięty ogród z lubością oglądam dobrze zaaranżowane ogrody. Czerwona ławeczka to hit. Tez mam czerwoną ławkę! Ocynki także. To świetny sposób na niebanalny ogród.
    Domek ogrodowy fantastyczny. I pięknie zagospodarowałaś jego otoczenie. Naprawdę arcyprzyjemne migawki z ogrodu.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczny klimat :D jak w zaczarowanym ogrodzie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia i urokliwe miejsca. Z ogromną przyjemnością obejrzałam i przeczytałam post. Proszę futrzaną modelkę pogłaskać ode mnie za uchem :) Z przyjemnością jeszcze powrócę do tego wpisu i zdjęć :)
    Wszystkiego dobrego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia! I tak, czerwień zaskakująca wśród niebieskości. Bardzo ładnie! Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne dekoracje, masz styl nie do powtórzenia. Bajka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Draga mea,
    Cata bucurie, frumusete, soare si culoare! Incantator!!!
    Cele mai calde salutari,
    Mia

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu jak u Ciebie pięknie. Podjadam budyniowe ciasteczka i czytam Twój długo wyczekiwany wpis - pełnia szczęścia. Życzę zdrowia i udanego śmigusa - dyngusa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale pięknie! Wszystkiego dobrego na tę końcówkę świąt

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka

Marzec w moim wiejskim ogrodzie.

Wiosna w naszym ogrodzie to czas pracy, zmian , nowych nasadzeń i wielkiego siana roślin jednorocznych.  W tym roku powstał mały domek ogrod...