piątek, 21 grudnia 2018

KALENDARZ ADWENTOWY DZIEŃ DWUDZIESTY PIERWSZY- ROGALIKI MIGDAŁOWE Z MARCEPANEM ORAZ DOMOWY NUGAT







Dziś zapraszam na marcepanowe rogaliki. Na blogu znajdziecie przepis klik
W tamtym przepisie używałam gotowej masy marcepanowej. W tym roku zachęcam Was do zrobienia własnej .
Tu macie link na stronę Moje wypieki KLIK
Marcepan jest pyszny. Przetestowałam kilka razy. Udaje się też bez termometru cukierniczego.




Tylko polecam zrobić masę marcepanowe kilka godzin wcześniej i dobrze schłodzić w lodówce. Ja użyłam takiej świeżej , jeszcze ciepłej i rogaliki bardzo trudno się wyrabiało. No ale jak ktoś zaczyna o 19 robić marcepan , nugat, rogaliki a pomiędzy galaretę i sałatkę jarzynową i co chwilę słychać mamo... to nie ma co się dziwić. Dziś było ostre opóźnienie bo po południu pojechałam po zakupy i było okropne zamieszanie. Tłumy ludzi. Nie lubię;-( i przez to wróciłam późno do domu. Zanim wszystko rozpakowałam , ogarnęłam Bartka to już była 19. O 21 robiłam zdjęcia z rogalikami na których płynie czekolada. Ale będzie post;-)))


Marcepanowe rogaliki


Składniki:
200 g masy marcepanowej ( dr Oetker taka kostka)
80 g cukru
1 białko
ok 50 g płatków migdałowych
Dekoracja:
Czekolada ok 100 g
Przygotowanie:
Masę marcepanową podzielić na małe kawałeczki, dodać cukier, białko i wymieszać mikserem na najniższych obrotach. Ważne żeby wszystko dobrze się połączyło.
Nabieramy łyżeczką bardzo klejącą masę ( jest bardzo klejąca , ale taka ma być), wałkujemy w rękach ( ręce muszą być mokre) wałeczki ok 5 cm i obtaczamy w migdałach. Formujemy rogaliki i układamy na wyłożonej papierem blaszce. Pieczemy 15 min w 180 C ( góra - dół) 160 C ( termoobieg)
Suszymy na kratce. Końcówki rogalików zamaczamy w roztopionej czekoladzie.
Przechowujemy do dwóch tygodni szczelnie zamknięte w metalowej puszce .
Robiłam je pierwszy raz. Przepis znalazłam na opakowaniu niemieckiej masy marcepanowej dr Oetker. 
Rogaliki są pyszne, miękkie i bardzo ładne.Gorąco polecam.













A te pierniczki robił Bartek w przedszkolu. Jutro udekorujemy.





A to książka którą wczoraj polecałam. Przetestuję wszystkie przepisy i wrzucę na bloga , więc nie musicie szukać w internecie. 



W książce jest wspaniały przepis na nugat. 
Wiele osób pytało gdzie kupić. Nie kupujcie , zróbcie domowy. Pyszny.

NUGAT

200g orzechów laskowych
90 g cukru pudru
200 g gorzkiej czekolady
Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Wstawić orzechy na blaszce i prażyć 5-10 minut aż będą pachnące. 
Ciepłe orzechy i  połowę cukru pudru zmiksować tak długo,aż masa zrobi się mokra. Ja miałam od znajomej Termomix i ułatwia pracę. Ale mikser się sprawdzi. Pewnie można skręcić przez maszynkę.
Czekoladę rozpuścić i z pozostałą częścią cukru pudru dodać do orzechów. Gotowy nugat przechowywać w lodówce. Jest dobry przez 2 tygodnie. Można używać jak nitellę lub np. upiec ciasteczka nugatowe.






Ciasteczka nugatowe z mojego bloga 




Do ciasteczek użyjecie i nugat i marcepan. 

A na koniec fotka z pralinkami , które ostatnio robiłam. To właśnie ten przepis. Są mega pyszne.

22 godzina. Publikuję i uciekam Buziaczki Kasia



1 komentarz:

  1. Ta "szufla" na której są położone migdaly (albo coś podobnego ) przypomniała mi dzieciństwo. Babcia miała ją w kuchni do cukru. A ja "pożyczałam " ją sobie do piaskownicy. Robiłam ekspresowe babki z piachu. Wszyscy mieli łyżki, tylko ja miałem "szybką sipkę" Wspomnienia. Do zobaczenia Do jutra

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz ;-)
Pozdrawiam Kaśka

Pierwszy dzień wiosny w domu pod brzozą

Pierwszy dzień wiosny jest dla  mnie zdecydowanie ważniejszy jak pierwszy dzień nowego roku. To właśnie pierwszego dnia wiosny wprow...